W okowach mrozu - rekordowe temperatury i rekordowe rachunki. Nowe otwarcie - scenariusze dla Polski 2050 po wyborze nowej przewodniczącej. Polityczne Grammy - muzyczne nagrody w cieniu protestów w Minneapolis. Zbigniew Łuczyński, dobry wieczór. Polska w okowach mrozu. W ciągu ostatniej doby były takie miejsca, gdzie temperatura spadała do -30 stopni. Rozległy niż znad Finlandii przyniósł arktyczne powietrze. Skutki rekordowego zimna odczuwamy wszyscy, ale najbardziej narażone są osoby w kryzysie bezdomności i seniorzy. Są też kolejne śmiertelne ofiary pogody. Jak przetrwać mróz i kiedy zrobi się cieplej? - Weź czapkę, człowieku. - Dobra tam. Siarczysty mróz nie na wszystkich robi wrażenie. Nawet w Biernatkach, koło Augustowa, minionej nocy - najzimniejszej miejscowości w Polsce. Było tam niemal -30 stopni. Ja tylko w koszuli i dla mnie ciepło. Przy takim mrozie brawura jednak niewskazana. Ostatniej doby z powodu wychłodzenia zmarły 3 osoby. Od 1 listopada to już 41 ofiar niskich temperatur. Tych śmierci jest prawie trzykrotnie więcej niż w zeszłym roku, ale niewątpliwie jest to spowodowane tą trudną sytuacją meteorologiczną. Dlatego policja sprawdza, jak radzą sobie osoby w kryzysie bezdomności. Czy mają ciepły posiłek, czy potrzebują pomocy. Rano się wstaje i jest cholernie zimno. Z powodu niskich temperatur odwołano lekcje w ponad 330 szkołach w całym kraju. Najwięcej takich decyzji podjęto na Mazowszu, Podlasiu, Pomorzu oraz Warmii i Mazurach. Gdyby ten czas się wydłużał, szkoła ma obowiązek organizacji edukacji zdalnej i do tej edukacji oczywiście jest przygotowana. Lekcje tylko online organizuje między innymi to olsztyńskie liceum. Istniało ryzyko, że uczniowie nie dotrą na zajęcia. Dużo dzieci jest dowożonych i może się tak zdarzyć, że nie odpalą silniki autokarów. Ten problem dotyczy nie tylko autokarów. Gdy posłuszeństwa odmówi samochód, na odsiecz mieszkańcom Lublina ruszają strażnicy miejscy. Na wyposażeniu straży miejskiej mamy nowo zakupione 3 boostery. To są takie specjalne urządzenia do odpalania unieruchomionych pojazdów. Mróz spowolnił też kolej. Część składów łapała opóźnienia. Ostatnio było 40 minut, dzisiaj - 50, ale w ciągu jazdy się to powiększa. W oczekiwaniu na pociąg pasażerowie mogą ogrzewać się na dworcach, które teraz są otwarte całą dobę. W niektórych miastach mieszkańcy korzystają z namiotów grzewczych z ciepłymi napojami. W Warszawie jest 5 takich miejsc. Po wejściu z ulicy od razu cieplej, od razu na wejściu jest różnica. Różnicę przy przystankach autobusowych mają robić koksowniki. Stanęły między innymi w Łodzi, Lublinie i Toruniu. Daje radę i pomaga nam bardzo. Gdyby nie to, tobyśmy skostnieli. W trudnych warunkach o przywrócenie ogrzewania w kilku blokach na warszawskiej Woli walczą ciepłownicy. Jest po prostu pęknięcie w tę stronę. Wodociąg w Łodzi też nie wytrzymał niskich temperatur. Kilka ulic zostało odciętych od dostaw wody. Mam nadzieję, że to niedługo naprawią. Nadchodzące godziny to wciąż siarczysty mróz niemal w całym kraju. Na północnym wschodzie obowiązują alerty drugiego stopnia. Dzisiejszej nocy spodziewamy się podobnej sytuacji jak poprzedniej nocy, czyli te temperatury lokalnie do -30, ale niewykluczone, że te wartości będą jeszcze niższe. Od środy zacznie się kilkudniowa odwilż. Mróz ponownie ściśnie pod koniec tygodnia. Trójmiasto zmaga się z poważną awarią elektrociepłowni. Tysiące mieszkańców w 7 dzielnicach Gdańska może mieć kłopoty z ogrzewaniem i ciepłą wodą. Miasto zdecydowało się zawiesić naukę w większości szkół. Łączymy się z Weroniką Bigus. Jak przebiega usuwanie awarii i kiedy może się zakończyć? To będzie bardzo trudna noc dla mieszkańców kilku dzielnic Gdańska i Sopotu. W niektórych mieszkaniach temperatura może spaść do około 15 stopni. W Sopocie ustawiono specjalne namioty grzewcze. Można się w nich napić ciepłej herbaty czy się ogrzać. W Gdańsku awaria ciepłownicza dotyczy 7 dzielnic. W niektórych domach nie będzie zbyt ciepło. Te temperatury będą do wytrzymania, ale nie będzie to idealne. Poprosimy o cierpliwość. Robimy, co możemy. W każdej szkole podstawowej zorganizujemy opiekę dla dzieci w salach świetlicowych. Wszędzie tam, gdzie te temperatury będą niewystarczające, będziemy dostarczali dodatkowe źródła grzania. W szkołach podstawowych zajęcia zawieszono. W ponadpodstawowych będą odbywały się zdalnie. W specjalnych węzłach przesiadkowych w Gdańsku ustawiono ogrzewane autobusy. Można skorzystać z wypożyczenia specjalnych grzejników elektrycznych. Sroga zima oprócz trudności, o których przed chwilą, przynosi jeszcze jeden poważny problem. Zwłaszcza ci, którzy mieszkają we własnych domach, wiedzą, ile wysiłku i pieniędzy trzeba włożyć w utrzymanie ciepła w pomieszczeniach. Znikają zapasy opału, a pompy ciepła generują coraz wyższe koszty. Także zimowe wydatki samorządów wzrosły nawet o kilkaset procent. Zima zła i droga. Kiedy temperatura spada, rosną rachunki. Boleśnie przekonała się o tym 94-letnia pani Maria, która ogrzewa mieszkanie gazem. Zeszłego roku o tej porze to płaciłam 1000-1100 zł. A w tym miesiącu dostałam 1500 zł za jeden miesiąc. To rachunek za grudzień, ten styczniowy może być jeszcze wyższy. Za ogrzewanie mieszkań i domów zapłacimy więcej niż przed rokiem. Ci, którzy w piecach palą węglem, muszą go dokupować. W zeszłym roku nie było takiej zimy i spaliłam dwie tony, a w tej chwili już trzy. O ile więcej zapłacimy? Nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, jakie mamy źródło ciepła, jak mamy rozwiniętą termoizolację domu, ile energii zużywamy, ile tego komfortu cieplnego sobie tworzymy. I to wszystko się przekłada potem na rachunek. Ten sam komfort wymaga więcej energii. To porównanie dziennych wydatków na ogrzewanie przy zerze i przy -15 stopniach dla stumetrowego domu po termomodernizacji. Bez niej rachunki są wyższe o kilkadziesiąt procent. Cena pelletu pod koniec grudnia wzrosła. Bardziej przewidywalna jest sytuacja odbiorców ciepła z sieci. Ich cenniki są stabilniejsze i też zazwyczaj to są ludzie, którzy mieszkają w zabudowie miejskiej, więc tam prościej i szybciej można ogrzać sobie mieszkanie. Szybciej, bo ciepłe są też sąsiednie mieszkania. Ciepłownicy grzeją mocniej. Temperatura wody w naszej sieci teraz jest 120 stopni, więc jest tam nie woda, tylko para wodna. Zapotrzebowanie na ciepło w sieci, jeśli odniesiemy się do temperatury -5 i -15 stopni, jest mniej więcej 20% większe. Kiedy trzeba się dogrzać, sięgamy po najdroższe ciepło - z prądu. Pobór energii jest bliski rekordu sezonu z połowy stycznia - słyszymy w polskich sieciach elektroenergetycznych. W poniedziałek 2 lutego odnotowaliśmy bardzo wysoki, bliskie rekordu poziom zapotrzebowania na moc. W godzinach z największym zapotrzebowaniem wynosiło ono około 27 gigawatów. Dla porównania - rok temu było to około 23 gigawatów. Płacą i płaczą samorządowcy. W niektórych miejscach w Polsce pieniądze na cały sezon odśnieżania dróg skończyły się po miesiącu. Te środki zostały praktycznie w ciągu miesiąca wyczerpane, więc będziemy musieli kwotą miliona złotych jeszcze raz zakład komunalny wspomóc. Radomsko wydało dotąd dwa razy więcej niż na całą zeszłoroczną akcję zima. W tym roku zarezerwowało na ten cel 2 miliony. Już wykorzystaliśmy 1,4 mln, tak że jeszcze zostało. Mamy nadzieję, że te środki wystarczą. Zima na pewno zaskoczyła skalą i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. To jest 19.30 w poniedziałek. A co dziś jeszcze wśród najważniejszych wiadomości? Kwalifikacja wojskowa - start. Kategoria A - zdolny do służby wojskowej. Kategoria B - czasowo niezdolny do służby wojskowej. Typowe badania - bilans wzrostu, wagi, oddechu. Jak mam taką możliwość, to zdecydowałem się, żeby się zrekrutować. Wezwania - również dla kobiet. Rocznik 1999-2007. Są to głównie absolwentki uczelni medycznych. "Nie poprę, bo na niego nie zasługuje" - odpowiedział dziś krótko marszałek Sejmu. Chodzi o odpowiedź na prośbę Izby Reprezentantów USA i Knesetu o poparcie nominacji dla Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Wystarczyło złożyć podpis, nakleić znaczek i wysłać gotową odpowiedź do Norweskiego Komitetu Noblowskiego. Dlaczego nie jest to takie oczywiste? Innej decyzji marszałek nie zakładał. Nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje. To odpowiedź na ten list wysłany do parlamentów na całym świecie od przewodniczących Izby Reprezentantów oraz izraelskiego Knesetu. Powinienem ją dostać 4 lub 5 razy. Nie dają mi Pokojowej Nagrody Nobla, bo dają ją tylko liberałom. Dokument to prośba o poparcie ich starań o Pokojowego Nobla dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Raczej widzę nieumiejętność patrzenia na świat, nieumiejętność negocjacji, nieumiejętność w dyplomacji, za to nie dostaje się Nagród Nobla. Marszałek Sejmu, uzasadniając decyzję, mówił o polityce celnej Trumpa i pisaniu historii na nowo. To w kontekście słów amerykańskiego prezydenta o udziale europejskich sojuszników w wojnie w Afganistanie. Trzymali się nieco z tyłu, trochę poza frontem. Czy o instrumentalnym traktowaniu Grenlandii, którą Trump chce przejąć. Do tego zdaniem drugiej osoby w państwie - budowanie Rady Pokoju z Rosją, co uderza w ONZ. Prezydent Trump moim zdaniem destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły. To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego. Ja bym się wahał. Komentuje ruch marszałka opozycja, która nie ukrywa swojej sympatii do amerykańskiego prezydenta. Uważam, że skoro prezydent Obama dostał Nobla za nic, to Donald Trump równie dobrze może dostać za zakończenie kilku konfliktów zbrojnych, których dokonał. Ten argument przytaczają też autorzy listu, który trafił na biurko marszałka. To między innymi 20-punktowy plan pokojowy dla Gazy, zawieszenie broni między Indiami a Pakistanem czy łagodzenie napięć między Egiptem a Etiopią. W dokumencie podkreślono, że nikt nie jest bardziej godny tego zaszczytu. Mam wrażenie, że te laurki to taki czas dzieciństwa. Pisało się je dla babci czy rysowało, natomiast w polityce liczą się konkrety. A ten najważniejszy konkret, w sprawie wojny w Ukrainie... Jeśli zostanę prezydentem, zakończę tę wojnę w jeden dzień. ...po roku prezydentury nie został zrealizowany. Na ukraińskie domy wciąż spadają rosyjskie bomby. Stąd jasna deklaracja szefa polskiego MSZ. Jako ministrowie spraw zagranicznych również mamy prawo do nominacji. Mówię to oficjalnie: jeśli prezydent Trump zapewni Ukrainie sprawiedliwy pokój, sam to zrobię. Czy na taki pokój jest szansa? Wątpliwości może budzić choćby takie przyjęcie Putina na Alasce. Zdjęcie ze zbrodniarzem wojennym Trump powiesił w Gabinecie Owalnym. Ten obraz zaciemniany jest przez jego niejednoznaczną postawę wobec Putina. Bo od czasu do czasu zbyt pozytywnie wypowiada się na jego temat. Dotąd wniosek o poparcie starań o Pokojowego Nobla dla amerykańskiego prezydenta popisały między innymi Węgry i Łotwa. Polska 2050 ma nową przewodniczącą. A przed nią długa lista wyzwań. O niektórych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła podczas pierwszej konferencji w nowej roli. Już wiadomo, że spotka się z liderami partii koalicyjnych, żeby porozmawiać - jak mówi - o dalszej dobrej współpracy. Z pewnością będzie też musiała porozmawiać z przedstawicielami własnej partii, bo sondaże są bezlitosne. Witam serdecznie. To nowe otwarcie w Polsce 2050. I takie gesty w odpowiedzi na pytania o rozłam. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zdobywając 350 głosów, w sobotę została nową szefową Polski 2050. Paulina Hennig-Kloska przegrała o 41 głosów. To finał trwającej 4 miesiące kampanii, która podzieliła partię. Choć według nowej szefowej to tylko wyborcze emocje. Można konkurować, można merytorycznie się spierać z korzyścią dla partii, a potem razem zgodnie, odpowiedzialnie i skutecznie iść do przodu. Ten optymizm studzi Paulina Hennig-Kloska. Ale masz, Kasiu, świadomość, że partia jest dziś podzielona co do wizji, i masz dzisiaj najwięcej narzędzi w swoich rękach, by doprowadzić do prawdziwej jedności. Która podczas kampanii została mocno nadwyrężona. Padały słowa o partyjnych szkodnikach i konieczności wykluczeń. Między innymi pod adresem tego polityka. Panie pośle, zostaje pan w partii? Nie widzę powodu, żeby odchodzić. To, że wygrała kandydatka, na którą nie głosowałem, nie jest w żadnym wypadku powodem do wyjścia. Gotowość do zrobienia kroku w tył dziś deklarowały obie strony. Musimy umieć powiedzieć "przepraszam" za niektóre słowa, musimy też umieć wybaczyć. Za to trzymają kciuki rządzący. Rozłam w Polsce 2050 oznaczałby konieczność nowego ułożenia koalicji. Dobrze życzę naszym koalicjantom, bo razem tworzymy większość. Wolałbym, żebyśmy rozmawiali z jednym, a nie z dwoma podmiotami w to samo miejsce. Na razie oba scenariusze są możliwe. Ale jest też ważna dla rządzących deklaracja. Polska 2050 jest częścią koalicji 15 października i pozostanie, to jest oczywiste. To jest nasze zobowiązanie wobec wyborców. Nowa liderka Polski 2050 zapowiedziała, że będzie chciała się spotkać ze wszystkimi liderami koalicji rządzącej. Zamierza też upomnieć się o tytuł wicepremiera dla Polski 2050. Jest umowa ustna, wielokrotnie przez różnych polityków potwierdzona. My jesteśmy w stanie być w tej koalicji dla spraw, ale umów się dotrzymuje. W tej sprawie decyzję powinien podjąć pan premier Donald Tusk. To jest jego decyzja, której ogłoszenia według polityków Koalicji Obywatelskiej nie należy spodziewać się szybko. W najbliższych tygodniach zobaczymy, czy ta partia pozbierała się, czy jest skonsolidowana, czy te konflikty nadal będą żywe. Więc dzisiaj stanowisko wicepremiera byłoby w mojej ocenie przedwczesną decyzją. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dziś zapowiedziała, że będzie rekomendować Paulinę Hennig-Kloskę do zarządu partii. Decyzje w sprawie jego składu Rada Krajowa podejmie w sobotę. To będzie ostatni akord wyborów w Polsce 2050. Ocena zdolności wojskowej do służby, a także wprowadzenie danych do ewidencji. 19-latkowie z całej Polski właśnie przechodzą kwalifikację wojskową. Otrzymają stopień szeregowego i jeśli nie zgłoszą chęci wstąpienia do wojska już teraz, trafią do tak zwanej rezerwy pasywnej. Na czym to polega? Wszystkich mężczyzn z rocznika 2007 zaprasza wojsko. Nastroje trochę nerwowe, ale później, jak już się tutaj jest, jak się tego doświadcza, to na spokojnie, wszystko jest bardzo dobrze. Trochę się boję. Ale jak będzie grupa A, to trzeba będzie walczyć. Spokojnie, to nie jest mobilizacja. Nie ma czego się bać, od 2 lutego rozpoczęliśmy proces, który się nazywa kwalifikacja wojskowa, jest to proces ciągły, coroczny. Jego celem jest policzenie osób zdolnych do służby wojskowej. Do końca kwietnia przed komisjami stanie aż 235 tysięcy osób. To jakby sprawdzić wszystkich mieszkańców Gdyni. Najpierw badania medyczne i psychologiczne, które ocenią zdolność kandydatów do ewentualnej służby wojskowej. Potem kwalifikacja do wojskowej kategorii. Kategoria A to jest taka najlepsza i najbardziej pożądana w Wojsku Polskim. Jak dostają kategorię A, to wiadomo, że w przyszłości, jak będą chcieli przyjść do wojska, to mają pełne prawo. I wiadomo, że nie będzie problemu z tymi ludźmi, po prostu są zdrowi. Oprócz 19-latków na komisje wzywani są mężczyźni z roczników 2002-2006, którzy dotąd nie otrzymali kategorii zdolności do służby, i ochotnicy. Armia zaprasza również panie z roczników 1999-2007 posiadające wykształcenie uznawane za przydatne w wojsku jak medyczne, psychologiczne czy weterynaryjne. Tych specjalności jest mało, a na czas ewentualnej mobilizacji czy wojny udzielanie pierwszej pomocy jest dla nas elementem kluczowym. Widok kobiet w armii już nie dziwi, ale kwalifikacja to również okazja dla tych, którzy swoją przyszłość widzą w wojsku. Na komisji można zapoznać się ofertami szkoleń czy uczelni wojskowych i rozważyć dobrowolną służbę zasadniczą, która jest wstępem do dalszej kariery w siłach zbrojnych. Mam taki plan, żeby dostać się do szkoły wojskowej w Dęblinie na specjalizację pilot samolotu naddźwiękowego bojowego. A armia stawia dziś na specjalistów i szuka ich wśród rezerwistów. Bo zmieniające się techniki pola walki i sposób prowadzenia konfliktów to dziś największe wyzwanie. Mówimy nie tylko o informatykach, komputerowcach, operatorach dronów, ale o innych też specjalizacjach, przecież ktoś musi też obsługiwać karabin maszynowy, ktoś pocisk przeciwpancerny, ktoś musi być kierowcą czołgu czy transportera, tak że to jest szeroka gama. Udział w kwalifikacji jest obowiązkowy, za niestawienie się grozi grzywna lub ograniczenie wolności. Za nami pierwszy roboczy dzień z Krajowym System E-Faktur. Ministerstwo Cyfryzacji informuje o możliwych utrudnieniach w logowaniu do Profilu Zaufanego z powodu dużego zainteresowania systemem. Ministerstwo ogłasza sukces. "Usługa chwilowo niedostępna" - taki komunikat zobaczyło dziś wielu przedsiębiorców, którzy próbowali zalogować się do świeżo uruchomionego Krajowego Systemu Elektronicznych Faktur. Obecnie bardzo dużo osób próbuje to zrobić, stąd też przeciążenie tej sieci. Przeciążenie to efekt dużej liczby logowań. Bo choć system zaczął działać w niedzielę, został uruchomiony bez żadnych problemów i nie odnotowaliśmy jakichkolwiek utrudnień. To poniedziałek dla biznesu okazał się bardziej pracowity. Większość przedsiębiorców do logowania używa Profilu Zaufanego, a to spowodowało, że już nie tylko właściciele firm, ale wszyscy użytkownicy mieli dziś problem z logowaniem także do innych cyfrowych usług. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że to chwilowy problem. To są naturalne zjawiska, które przeminą, i w związku z tym przeciążenie czy obciążenie systemu będzie mniejsze. I faktycznie po południu było już lepiej. System wdrażany jest etapami. Od 1 lutego wystawiają w nim faktury największe firmy, Za 2 miesiące dołączą do tego mali i średni przedsiębiorcy, a mikroprzedsiębiorstwa - z początkiem przyszłego roku. Jeżeli ten największy podatnik wystawi fakturę 2 lutego dla swojego kontrahenta, to ona będzie do odbioru w KSeF już od tej daty. Czyli nawet najmniejsi przedsiębiorcy już teraz mogą i powinni logować się do systemu, żeby faktury odebrać. Zapytaliśmy, co sądzą o takich zmianach. Dużo łatwiej będzie procesować te faktury, też dla księgowej dużo łatwiej, ponieważ ma dostęp i podgląd tego wszystkiego. Na pewno obawy są, i to dosyć spore, natomiast nie mamy na to żadnego wpływu, nie jestem zachwycona. System ma usprawnić obieg faktur i walczyć z nadużyciami. Zdecydowanie utrudni bezkarne wystawianie fikcyjnych faktów, ponieważ każdy dostawca jest dla nas znany. Ale jak przekonują specjaliści od podatków - korzyści jest więcej. Przejrzystość obrotu gospodarczego. Na pewno szybciej podatnicy będą mieli dostęp do tych dokumentów, więc szybciej będą mogli je ująć w swoich rozliczeniach. Żeby proces wdrażania nowych rozwiązań był jak najmniej bolesny, do końca tego roku przedsiębiorcy nie będą karani za ewentualne błędy, które w nowym systemie popełnią. To było mocno polityczne Grammy. Nagrody rozdawane podczas uroczystej gali w Los Angeles przerodziły się w okazję do wyrażenia sprzeciwu przeciwko polityce amerykańskiego prezydenta i podległych mu służb. Padały mocne polityczne deklaracje, a protest wyrażał się w dwóch słowach: "ICE precz". Prezydent USA w reakcji napisał "o śmieciach niezaśmiecających fal nadawczych". Najważniejsze wydarzenie muzyczne roku. Rozdanie Grammy po raz 68. zgromadziło plejadę gwiazd. Na scenie między innymi Lady Gaga i Justin Bieber. Był też muzyczny hołd dla legendarnego wokalisty zespołu Black Sabbath - Ozzy'ego Osbourne'a. Statuetkę za całokształt twórczości odebrała Cher. Wielkim zwycięzcą tegorocznej gali był raper Kendrick Lamar. Do kolekcji 22 statuetek Grammy dodał 5 kolejnych. Nie jestem dobry w mówieniu o sobie, ale wyrażam to poprzez muzykę. Jest najbardziej utytułowanym artystą hip-hopowym w historii tej prestiżowej nagrody. Ale najważniejsze wyróżnienie - za album roku - odebrał Bad Bunny. Portorykański raper sięgnął po statuetkę jako pierwszy artysta nagrywający w języku hiszpańskim. Odbierając nagrodę... Zanim podziękuję Bogu, powiem: ICE precz. ...uderzył w brutalną politykę imigracyjną Donalda Trumpa. Nie jesteśmy dzikusami, nie jesteśmy zwierzętami ani obcymi. Jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami. Podczas tegorocznego rozdania nagród głosy sprzeciwu słychać było wielokrotnie. Jestem tutaj jako wnuczka imigranta. Nie byłoby mnie tutaj. Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi. Pie*** ICE - tyle chcę powiedzieć! Mocne słowa pod adresem amerykańskich służb celnych padały nie tylko na scenie, ale też na czerwonym dywanie. Jasnym znakiem sprzeciwu były takie przypinki z napisem "ICE out". Nasz własny rząd stworzył armię zamaskowanych anonimowych mężczyzn, aby zaatakować własnych obywateli. A to reakcja amerykańskiego prezydenta. Choć na galę Grammy Donald Trump patrzeć nie musiał, to takie obrazki z ulic amerykańskich miast nie mogły umknąć jego uwadze. Przez Stany Zjednoczone od tygodni przetaczają się protesty przeciwko brutalnym działaniom służb ICE. Z rąk funkcjonariuszy zginęło dwoje niewinnych Amerykanów. Opinią publiczną wstrząsnęło też to zdjęcie. 5-letni Liam zatrzymany przez agentów ICE wraz z ojcem trafił do ośrodka dla imigrantów w Teksasie. Decyzją sądu zostali zwolnieni i wrócili do domu. Pięciolatki rozumieją. A dla Liama to będzie trauma. Federalny sędzia uznał działania władz za niehumanitarne i motywowane żądzą władzy. "Polska na tak". Ta doskonale znana już państwu akcja ma swój dalszy ciąg. Tym razem TVP i Polskie Radio zapraszają seniorów, m.in. słuchaczki i słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku. To projekt, który wspiera postawy obywatelskie, wzmacnia solidarność społeczną i, co ważne, buduje poczucie wspólnoty. Co to znaczy być na tak? Historia lubi tych, którzy się nie poddają. Piotr Dudek, pseudonim "Małolat", przed sześćdziesiątką chwycił za deskę windsurfingową, a 3 dekady później trafił do Księgi rekordów Guinnessa. Rekord zaliczyłem, mając lat 89. Deska daje mi ogromna frajdę, bo jak jestem na wodzie, walczę z żywiołem, walczę z wiatrem, falami i kiwającą się deską. Pan Piotr jest dowodem na to, że emerytura może być piękna. Latem deska, zimą morsowane. Pracują wszystkie mięśnie. Polecam dla młodzieży. Taką energią wszystkich polskich seniorów i seniorki chcą zarazić TVP i Polskie Radio. To do nich jest skierowana nowa odsłona akcji "Polska na tak". Jak wziąć udział? Na adres polskanataktvp.pl należy wysłać materiał prezentujący pasje i zainteresowania. Forma dowolna - praca fotograficzna, filmowa. Lub plastyczna. Jak te, które powstają w Bogdańcu. Organizujemy różnego rodzaju wernisaże, ale też co roku... W poniedziałki działa tu sekcja nordic walking. Jest też rękodzieło, garncarstwo, języki obce i turystyka. Odwiedzamy i zwiedzamy nasz kraj przede wszystkim. Takich ludzi z pasją odwiedzi TVP Info. Spośród nadesłanych zgłoszeń wyłonionych zostanie 11 najciekawszych projektów. Prace można wysyłać do końca lutego. Chcemy pokazać ich aktywności i będziemy to pokazywać na wszystkich antenach TVP. "Ladies Banditos", czyli grupa taneczna seniorów z Żor, kocha błysk fleszy i doskonale wspomina wizytę TVP. Superowo było, superowo. Bardzo dobra opinia. Dużo braw. Zapraszali nas do robienia zdjęć. To jest coś wspaniałego. To jest przede wszystkim ruch, zadowolenie, satysfakcja, że się potrafi zatańczyć. Energia nas roznosi, potrafimy skakać. I to jak. Taniec to jedno, ale kondycja taka, że swoją energią mogliby rozgrzać całe Żory. warto być na tak, bez względu na wiek. Kończymy 19.30. Gościem Justyny Dobrosz-Oracz w "Pytaniu dnia" będzie Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska, Polska 2050. Do zobaczenia.