65 - w tylu miejscach będą kontrole na granicach z Niemcami i Litwą. Ludzie Nawrockiego. Prezydent elekt tworzy swoją drużynę. Grają na Euro. Polskie piłkarki szykują się do walki. 19.30, Zbigniew Łuczyński, dobry wieczór. Tymczasowe kontrole prowadzone przez całą dobę przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, ze wsparciem żołnierzy. MSWiA podaje coraz więcej szczegółów działań po decyzji o wznowionych kontrolach na granicach z Niemcami i Litwą. Przywrócone kontrole mają ruszyć o północy 7 lipca i będą selektywne. Więcej o tym jak Polska chce kontrolować granice - Arkadiusz Pogłud. Wszystkie ręce na pokład. W powietrzu, na wodzie, na lądzie. Straż graniczna gotowa do tymczasowych kontroli wzdłuż granicy z Litwą i Niemcami. Przywracamy kontrole na granicy z Niemcami, aby mieć pełną kontrolę nad ruchem migracyjnym. Od poniedziałku Straż Graniczna obstawi 52 miejsca na granicy z Niemcami i 13 na granicy z Litwą. To przejścia drogowe, kolejowe i piesze. Całodobowe kontrole potrwają co najmniej 30 dni. Będą wyrywkowe, tylko na wjeździe do Polski. Może wyłapią ociupinkę tych nielegalnych. Aby nie utrudniać życia naszym obywatelom w jedną i w drugą stronę. Będziemy starali się, aby kontrola przebiegała w jak najmniej dolegliwy sposób dla mieszkańców pogranicza. M.in. Zgorzelca. Wielu pracuje po drugiej stronie granicy, w Goerlitz. I już cierpi przez niemieckie kontrole. W tą i drugą stronę jest tak ogromny korek, że oba miasta są praktycznie nieprzejezdne. Brak przejazdu dla migrantów - tego chce Ruch Obrony Granic. Stawia takie posterunki przy przejściach granicznych. Liderem inicjatywy jest Robert Bąkiewicz. Kiedyś "murem za polskim mundurem". Dziś jego postawą wobec funkcjonariuszy SG zajmuje się prokuratura. Macie honor w ogóle? Chodzi o możliwe znieważenie strażników w Słubicach. Co wzbudziło krytykę ze strony premiera. Zareagował też prezydent. Dzisiaj tych ludzi krytykują ci sami politycy, którzy jeszcze kilka lat temu w bezczelny, chamski sposób atakowali funkcjonariuszy SG. Jest też drugie postępowanie w sprawie aktywności Ruchu Obrony Granic. Działanie polegające na podszywaniu się za funkcjonariuszy publicznych. Bo podobieństw jest wiele. Jedni i drudzy noszą żółte, odblaskowe kamizelki i obserwują drogę przez lornetki. Tak wyposażone grupy zatrzymują ludzi i żądają okazania dokumentów. Tylko policja i Straż Graniczna mają do tego prawo. My mamy obywatelski obowiązek - słyszymy od samozwańczych obrońców granic. Jeżeli rząd nie potrafi, to trzeba wskazać te słabe punkty. Nasza ochrona będzie kompleksowa, zarówno na tych wszystkich byłych przejściach, zarówno na drogach lokalnych czy głównych, ale też na obszarach leśnych i na mniej uczęszczanych ścieżkach. Rządzący przekonują, że służby są skuteczne. Liczba deportacji obcokrajowców z Polski przez 2 lata wzrosła ponad dwukrotnie. W statystyki nie wierzy opozycja. Co to za państwo z tektury, gdzie obywatele muszą wykonywać obowiązki służb. Politycy PiS kontynuują objazd po granicy polsko-niemieckiej. Mówią o napływie migrantów i obwiniają za to rząd. Jak się przekonali - nie wszyscy mieszkańcy okolicy mają podobne zdanie. Wy mieszkacie w Warszawie, wy nie wiecie co tu się dzieje. Wiedzą władze miast, które od Niemiec oddziela tylko rzeka. Włodarze Słubic i Frankfurtu nad Odrą wspólnie zaapelowali do rządów w Polsce i Niemczech o jasną i solidarną politykę migracyjną. Kolejne nazwiska osób, z którymi będzie współpracował Karol Nawrocki. Prezydent elekt przedstawił dziś przyszłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, będzie nim historyk prof. Sławomir Cenckiewicz. "Propaństwowe podejście profesora bardzo sobie cenię" - mówi prezydent elekt. "Będę merytorycznym wsparciem" odpowiada przyszły szef BBN. Generałowie Andrzej Kowalski i Mirosław Bryś będą jego zastępcami. Nieprzeciętny umysł. Tak Karol Nawrocki zachwalał dziś ten swój wybór. Człowiek zdecydowany. Na czele Biura Bezpieczeństwa Narodowego stanie historyk i publicysta Sławomir Cenckiewicz. "Chcę, aby Pałac Prezydencki był ośrodkiem kształtującym politykę bezpieczeństwa w zakresie militarnym, wojskowym" - mówił prezydent elekt, zapewniając, że liczy na współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej. Sam Cenckiewicz też mówił o nowym otwarciu, ale... Nie będziemy takimi mimowolnymi akuszerami tego, co przyjdzie z rządu. MON odpowiada, że jest gotowe do współpracy na rzecz bezpieczeństwa Polski. Jeśli wszyscy będziemy rozumieć ten wyraz racji stanu tak samo, to będzie dobrze, choć w głosie tego wiceministra obrony słychać wyraźną obawę, że wybór Cenckiewicza na szefa BBN jest nakreśleniem kierunku trudnej współpracy na linii rząd-nowy prezydent. Obawiam się, że może to być kierunek zimnowojenny. I mam nadzieję, że ta zimnowojenna retoryka nie przerodzi się w otwarty konflikt. w Sejmie znacznie mniej dyplomatycznych wypowiedzi. Fatalna kandydatura, gorszej nie można sobie wyobrazić. Dlaczego? To jest osoba, która nie powinna się zbliżać w kierunku BBN. I tu rządzący przypominają przeszłość Cenckiewicza, historyk w maju usłyszał zarzuty. Chodzi o pomoc przy ujawnieniu tajnych planów obronnych kraju. Ówczesny minister obrony z PiS wybrał później fragmenty wspierające jego polityczną tezę i opublikował je w filmie w internecie w trakcie kampanii wyborczej. Karol Nawrocki tą decyzją pokazuje, że bezpieczeństwo Polek i Polaków nie ma dla niego kompletnie znaczenia. Sławomir Cenckiewicz za czasach rządów PiS-u stał na czele Państwowej Komisji ds. badania rosyjskich wpływów, która została określona mianem lex anty-Tusk, bo cel komisji, zdaniem rządzących, był prosty. Pan Cenckiewicz chciał, aby usunąć Donalda Tuska z życia publicznego. W życiorysie Cenckiewicza jest jeszcze ta rubryka, czyli współpraca z tym politykiem PiS-u. Odetchnąłem z ulgą, bo myślałem, że będzie pan Macierewicz. Ale to blisko są ze sobą panowie. Przynajmniej byli, bo w 2006 r. Cenckiewicz został przewodniczącym komisji ds. likwidacji WSI. 16 lat później jeden z członków komisji - Tomasz L. usłyszał zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji. Niech pan da spokój, różnego rodzaju wymysłom. Za rosyjskie wpływy powinna być rozliczona cała ta forma, czy grupa osób, która kręciła się przy Macierewiczu, z Macierewiczem na czele. Zastępcami Cenckiewicza w BBN zostali: gen. Andrzej Kowalski, były szef Służby Wywiadu Wojskowego i gen. Mirosław Bryś, autor systemu rekrutacji, który umożliwił zwiększenie liczebności Wojska Polskiego. W przeszłości obydwaj byli związani z Mariuszem Błaszczakiem i Antonim Macierewiczem. Roboty mają bardzo dużo. Dużo będzie też zależało ile ze starej ekipy zostanie, ile zostanie nowych pracowników. To spowolni pewne procesy. Karol Nawrocki ze swoją ekipą do Pałacu Prezydenckiego wprowadzi się 6 sierpnia. Wysokie temperatury, a do tego mała ilość opadów, bo nawet jeśli pada, to krótko, a deszcze nie rozwiązują problemu, który już od dłuższego czasu narasta. Susza, a dokładnie mówiąc, tak zwana susza hydrologiczna to poważny problem w Polsce. Widać to wyraźnie na mapie. Pokazuje ona przygotowaną przez IMGW tygodniową prognozę wilgotności gleby. Im bardziej czerwony kolor - tym bardziej sucha gleba. Jak widać, kolory suszy - od pomarańczowego do czerwonego przeważa. Taki krajobraz to wstęp do ekologicznej katastrofy. Ten kawałek drzewa powinien znajdować się na dnie rzeki. Rekordowy niski poziom Wisły sprawił, że w korycie w wielu miejscach zamiast wody mamy piaszczystą plażę. Tutaj, w Gusinie na Mazowszu, wodowskaz pokazujący stan Wisły dzisiaj zatrzymał się na zaledwie 16 cm, w górze rzeki wcale nie jest lepiej. Ze względu na niski poziom wody w Warszawie wstrzymano uruchomienie żeglugi promowej na stołecznych bulwarach. Tutaj czytnik dziś wskazywał niespełna 21 cm. To oznacza, że jesteśmy blisko niechlubnych, historycznych rekordów. Można sobie wyobrazić, że zanieczyszczeń jest tyle samo co przy dużych stanach. Gdy jest mało wody, to te zanieczyszczenia są dużo bardzo odczuwalne. I pamiętamy co się stało na Odrze. Katastrofa ekologiczna do jakiej doszło 3 lata temu na drugiej najdłuższej rzece w naszym kraju w każdej chwili może się powtórzyć. Przyczyn tak dramatycznej sytuacji jest wiele. Bezśnieżna zima, która za nami, z drugiej strony niskie wartości opadów i towarzysząca nam od kilku dni bardzo wysoka temperatura. To wszystko składa się na duże wyzwanie dla nas wszystkich. Szczególnie dla rolników i sadowników, którzy w tej sytuacji muszą ratować swoje uprawy. Tak jak Grzegorz Pilacki, który na 15 hektarach uprawia jabłka. Tutaj pod Grójcem na Mazowszu, gdzie sady owocowe ciągną się po horyzont, wysokie temperatury to coś więcej, niż tylko uciążliwa aura. To jest nieustanna walka z uzupełnieniem wód gruntowych, bez których wegetacja roślin praktycznie nie funkcjonuje. A to wiąże się z kosztami. Dlatego rolnicy spoglądają w niebo z nadzieją na deszcz, ale według synoptyków w tej kwestii wszyscy musimy być cierpliwi. Ostrzeżenia IMGW w związku z zagrożeniem suszą hydrologiczną obejmują głównie centralną, południową i wschodnią część naszego kraju. Ale niepokojąco niski stan wód odnotujemy także w woj. lubuskim czy na zachodnim Pomorzu. Przynajmniej kilka tygodni jednostajnego, stopniowo nawilżającego glebę opadu deszczu jest nam najbardziej potrzebne. Na ten moment nie mamy takich prognoz. Co oznacza, że nie tylko zjawisko suszy pozostanie z nami, ale będzie się pogłębiać. Upały niebezpieczne nie tylko w Polsce. Żar leje się z nieba nad dużą częścią Europy. Zamykane są atrakcje turystyczne, a w wielu miejscach pojawiają się pożary. Grecja, Turcja, Portugalia, Francja. Często tam, gdzie wypoczywają turyści, żywioł zmusza do ewakuacji, a popularne atrakcje nie są dostępne ze względu na katastrofalne upały. Szczyt wieży Eiffla w Paryżu od kilku dni zamknięty. Otrzymaliśmy e-mail z informacją, że bilety zostały anulowane, bo z powodu upału nie można wjechać na górę. Atomium w Brukseli zwiedzać można jedynie do południa, bo zbyt się nagrzewa. Postanowiliśmy zacząć zwiedzanie tu, bo zamykają wcześniej. W środku jest naprawdę gorąco. Ekstremalne upały zalewają całą Europę. Termometry pokazują nawet 40 stopni. Taki skwar zbiera śmiertelne żniwo. W Hiszpanii tylko w czerwcu zginęło co najmniej 380 osób. We Francji władze wprowadziły czerwone alerty pogodowe. W wielu szkołach zajęcia są odwołane. W salach temperatury są zbyt wysokie - ponad 33 stopnie. Trudno mieć zajęcia w takich warunkach. Paryżanie ochłodzić się nie mogą nawet w metrze, bo tu też 33 stopnie i tłumy ludzi. Jest gorąco. Jest nas dużo, jest ciasno i nie ma klimatyzacji. Upały wywołały falę pożarów. Płonie m.in. grecka wyspa Kreta. Ogień stara się ugasić kilkuset strażaków, ale ten wymyka się spod kontroli przez suszę i wiatr. Władze musiały ewakuować ponad 5000 osób z okolic Jerapetry do innych miejscowości. Było blisko. Dym zbliżał się do naszego hotelu. Ale potem ewakuowali hotel i przywieźli nas tutaj. Powiedzieli, żebyśmy opuścili hotel z małym bagażem, a duże torby zostawili w hotelu. Czekamy aż do teraz. Wśród ewakuowanych jest ponad stu turystów z Polski. Część naszych turystów została przewieziona z miejsc, ktore zostały zagrożone albo zadymione, do takich, gdzie jest bezpiecznie. To tereny głównie wschodniej Krety. Pożary nie dają za wygraną też w Turcji. Tu ogień dotarł już do kurortu turystycznego w pobliżu Cesme. Władze musiały zamknąć pobliską autostradę w stronę Izmiru. W sumie ewakuowanych przez pożary w Turcji zostało już ponad 50 tys. mieszkańców. "One Big Beautiful Bill" to nazwa, za którą kryje się projekt ustawy budżetowej w USA. Ustawa zawiera wiele zmian wydatków, przychodów, limitów zadłużenia oraz reform, które dotyczą m.in. cięć podatkowych czy świadczeń socjalnych. Losy tej ustawy właśnie ważą się w USA. Dlaczego to ważne także dla Europy i dla nas? Mówi o niej tylko w jeden sposób. One Big Beautiful Bill. Czyli "Jedna Wielka Piękna Ustawa". Tak postrzega ją Donald Trump i tak oficjalnie nazwał nowy budżet USA. Ma być najważniejszą spuścizną jego drugiej kadencji prezydenckiej. To niesamowity pakiet. Największa ustawa, jaka kiedykolwiek została uchwalona. Jedna Wielka Piękna Ustawa to głównie jeden wielki spór i maraton poprawek oraz głosowań w obu izbach Kongresu. To obrzydliwa ohydna ustawa, oszustwo podatkowe Partii Republikańskiej, które niszczy program opieki zdrowotnej, odbiera jedzenie dzieciom, seniorom i weteranom, a miliarderom zapewnia ogromne ulgi podatkowe. Wszyscy demokraci sprzeciwiają się tej ustawie. Wywołała też bunt wśród części republikańskich kongresmenów. Na tyle poważny, że w przepychanie ustawy osobiście zaangażował się Trump. I na zmianę namawiał i groził. To jego wpisy tylko z ostatnich godzin. Zanim ustawa trafiła do Izby Reprezentantów, w Senacie 940 stron projektu odczytywano przez 16 godzin. Nad zgłoszonymi poprawkami głosowano ponad 24. Tu ustawa przeszła dosłownie o włos - głosem wiceprezydenta J.D. Vance'a. Republikanie w Senacie zdradzili naród amerykański i okryli tę izbę hańbą. W tej ustawie nie ma nic wielkiego ani pięknego. Jej prawdziwa nazwa to "wielka brzydka zdrada". Na zmianach przez szereg ulg podatkowych skorzystają przede wszystkim wielkie korporacje i najbogatsi. Stracą najubożsi, bo cięcia dotyczą wielu wydatków socjalnych, w tym pomocy żywnościowej i opieki zdrowotnej. Tej może zostać pozbawionych nawet 12 mln Amerykanów. Ustawa przewiduje także rekordowe wydatki na walkę z nielegalną imigracją oraz na obronę kraju, w tym słynną Złotą Kopułę. Na krytykę swojego do niedawna najbliższego sojusznika Trump zareagował ostro. Miliarderowi zagroził odebraniem rządowych kontraktów, a nawet deportacją. 16-letnia uczennica z niepełnosprawnością miała być molestowana przez pracownika jednej ze szkół w Wielkopolsce. O zdarzeniu poinformowała policję matka uczennicy. Dziewczynka w dniu, w którym miało dojść do molestowania, trafiła do szpitala na obserwację. Podejrzany pracownik został zawieszony. A prokuratura prowadzi postępowanie. Cały czas śpi, nie wstaje z łóżka. 16-latka wciąż jest w szoku. Ze względu na stan psychiczny dobę spędziła w szpitalu. Zawołał, że ma zostać. Zaczął ją całować po szyi, chciał ją włożyć na kolana, ręce pod sukienkę zaczął wkładać. Na szczęście dziewczynce udało się wyrwać i uciec. Zdecydowanie może to być trauma na całe życie. Oprawcą miał być jeden z pracowników Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Ostrzeszowie, w którym nastolatka się uczy. Dramatyczne sceny rozegrały się po zakończeniu roku szkolnego. Opiekun prawny osoby niepełnoletniej powiadomił nas o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, innej czynności seksualnej wobec osoby niepełnosprawnej. Dziewczynka cierpi na lekkie upośledzenie umysłowe. Przybrana mama ze względu na dobro dziecka chce pozostać anonimowa. W mojej ocenie to mogła być próba gwałtu, co gdyby córka dostała tego paraliżu, co zazwyczaj, prawa ręką, prawa noga, ona się przewraca wtedy, to on by z nią zrobił, co chciał. Dyrektorka szkoły odmówiła wypowiedzi przed kamerą. Podejrzany to wieloletni pracownik szkoły. Mężczyzna na razie został zawieszony. Nie chcę udzielać informacji w tej chwili, zgłosiłam co trzeba było, i teraz czekam na pracę innych służb. Postępowanie wyjaśniające prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ostrzeszowie. Aby uniknąć wtórnej traumy pokrzywdzonej, zaplanowano tylko 1 przesłuchanie dziewczynki w obecności psychologa. Dopiero po przeprowadzeniu tych konkretnych czynności, możliwa będzie karno-prawna ocena. Aż 8% dzieci w Polsce doświadczyło wykorzystywania seksualnego. Eksperci alarmują, że osoby z niepełnosprawnością znacznie częściej stają się ofiarami przemocy seksualnej. Te osoby często są bezradne, łatwo nimi manipulować. Często dzieci, czy osoby niepełnosprawne nie potrafią w sposób właściwy zinterpretować intencji sprawcy. W takich przypadkach kluczowa jest rola najbliższego otoczenia, które w porę zauważy problem, nawet jeśli samo dziecko milczy. Na takie sytuacje trzeba reagować, trzeba je zgłaszać, trzeba też słuchać młodych osób, które czasem próbują takie sytuacje ujawnić. Rodzice 16-latki postanowili nagłośnić tę historię, by sprawca nie pozostał bezkarny. Mają obawy, że ich córka może nie być jedyną ofiarą. Tam jest dom dziecka, tam jest dużo małych dzieci, których mógł spotkać taki los jak ją. Razem za wakacjami powraca problem oszustw, na które narażeni są ci, którzy chcą w tym czasie dorobić. Super okazje, nie tylko w kraju, ale i za granicą, wyjątkowe zarobki i różne dodatki - niestety trzeba na to uważać, bo łatwo dać się zwieść ładnie brzmiącym ofertom pracy. O tym, jak nie dać się naciąć na oferty wyłudzaczy i nie paść ofiarą przestępców - Maria Guzek. Ten policjant - nie możemy pokazać jego twarzy - zajmuje się zwalczaniem handlu ludźmi. Historia, którą nam opowiedział mrozi krew w żyłach. Praca miała się odbywać na terenie Śląska. Mężczyzna został zabrany do samochodu, przewieziony do hotelu, tam mu podawano alkohol, gdy był już upojony, zapakowano go w samochód i przewieziono na teren Niemiec. Zabrano mu dokumenty, telefon, został uwięziony i zmuszany do wyłudzania kredytów oraz wypożyczania samochodów, które potem ginęły. To może spotkać każdego. Przestępcy właśnie w okresie wakacyjnym rozpoczynają polowanie na ludzi, którzy szukają pracy dorywczej. Sam nie byłbym w stanie sprawdzić, czy ta oferta jest w 100% legitna, tak że na pewno wziąłbym jakąś pomoc od znajomych, ewentualnie od rodziców. Przestępcy obiecują dobre zarobki, komfortowe warunki pracy. Ogłaszają się w lokalnej prasie i w internecie. To nie jest tak, że się kogoś porywa, tylko przedstawia się zupełnie realną sytuację: ile, gdzie będę zarabiał, co będę robił. Na miejscu okazuje się zupełnie co innego. Przymusowa praca, głodowe stawki, zmuszanie do rozbojów, żebrania albo prostytucji. To może nas spotkać, jeśli przy wyborze pracy nie będziemy kierować się zdrowym rozsądkiem. Wyciśnijmy z pracodawcy czy z pośrednika wszystkie ważne informacje: o rodzaju pracy, adres pracodawcy, co będę robić, ile zarobię, no i umowa. Tę powinniśmy dostać jeszcze przed wyjazdem. Warto pamiętać też o ustaleniu hasła bezpieczeństwa. Taki krótki zwrot czy jakieś zdanie, po którego usłyszeniu nasz bliski, mama, tata, ktokolwiek po drugiej stronie słuchawki będzie wiedział, że dzieje nam się krzywda. A krzywda spotyka najczęściej tych, którzy mają nadzieję na lepszą przyszłość. Ta nadzieja właśnie powoduje, że być może te osoby są mniej czujne, mniej uważne na to, co może im potencjalnie grozić. Handel ludźmi jest 3. najbardziej dochodowym nielegalnym biznesem na świecie, po handlu bronią i narkotykami. Kwoty uzyskiwane przez grupy przestępcze zajmujące się tym zjawiskiem są bardzo wysokie. Przede wszystkim ze względu na to, że osoby są wykorzystywane w różnym kierunku wyzysku. W 2024 r. policja wykryła 274 przestępstwa handlu ludźmi, w roku poprzednim tych przestępstw stwierdzono 211. Proceder jest trudny do wykrycia. Często ofiary nigdzie tego nie zgłaszają, bo zwyczajnie się wstydzą. Lato to czas, gdy na drogi wyjeżdża więcej motocyklistów. Niestety tegoroczny sezon przynosi także alarmujące dane. Około 300 wypadków z udziałem motocyklistów, w tym ponad 20, które skończyły się śmiercią. "Motocykle są wszędzie", taki napis spotykamy często na samochodach. Ale uważać na drodze muszą wszyscy. Wrocław. Jedna doba, dwa wypadki, dwóch motocyklistów nie żyje. Bilans kilkunastu godzin na drogach jednego miasta pokazuje, jak bardzo jazda motocyklem może być niebezpieczna. Doszło do zderzenia pojazdu osobowego i motocykla, niestety w wyniku poniesionych obrażeń kierujący motocyklem 36-latek poniósł śmierć na miejscu. Za nami 5 dni wakacji, a policyjna mapa śmiertelnych wypadków drogowych pokazuje 7 miejsc w Polsce, w których zginęło 7 kierowców jednośladów. Szef Dolnośląskiego Ośrodka Ruchu Drogowego prywatnie także motocyklista tym, którzy na lato przesiadają się z samochodów na motocykle przypomina: Jak pan, jako kierowca, wsiada za kierownicę, a wsiada na jednoślad, to jest pan trochę innym kierowcą? Zdecydowanie tak, inaczej jeździ się samochodem, inaczej jeździ się motorem. Bo motocyklista podczas wypadku ma bezpośredni kontakt z innym pojazdem, czy przeszkodą, nie chroni go karoseria, poduszki powietrzne, ani pasy bezpieczeństwa. Tak wygląda egzamin, ale prawdziwy sprawdzian umiejętności motocyklisty zaczyna się w ruchu miejskim. Egzamin jest trudny, prawo jazdy upoważnia nas do jazdy, ale to jest tylko przedszkole, dopiero później życie weryfikuje dalsze nasze postępowanie na drodze. Duża odpowiedzialność spoczywa więc na instruktorach jazdy. Żeby te szkolenia prowadzone z naciskiem na elementy techniki jazdy, jazdy defensywnej, a nie tylko na wykonywanie zadań egzaminacyjnych. Wśród przyczyn wypadków niezmiennie od lat także wśród motocyklistów na pierwszym miejscu jest nadmierna prędkość. W Opolu brak respektu dla ograniczeń dobitnie pokazała akcja, w której, żeby nie dostać mandatu, jadący za szybko musieli usiąść do pytań z egzaminu na prawo jazdy. Praktycznie w każdym pytaniu, które dotyczyło obowiązującego limitu na drodze, kandydaci popełniali błędy. Mikołaj Małecki, motocyklem jeździ od 3 lat. Na starcie sezonu letniego ma apel do wszystkich użytkowników dróg o wzajemny szacunek i większą ostrożność. Oczy dookoła głowy i uważać na wszystko, na wszystkich i na każde skrzyżowanie. Zwalczają stereotypy i udowadniają, że piłka jest rodzaju żeńskiego. Mistrzostwa Europy kobiet rozgrywane w Szwajcarii wystartowały. Dwa pojedynki rozegrane pomiędzy paniami już za nami. W meczu otwarcia Finlandia pokonał Islandię. I to była niespodzianka. Biało-Czerwone grać będą jutro. Ich przeciwniczkami - Niemki. O nowym rozdziale polskiego futbolu. Piłkarska machina ruszyła. Euro kobiet otwarte. Nadzieje są ogromne, bo pierwszy raz w historii kobieca reprezentacja Biało-Czerwonych zagra na mistrzostwach Europy. Wszyscy czekamy na ten pierwszy mecz. Nie możemy się doczekać, grajmy już. Długo nie trzeba czekać. Jutro pierwszy gwizdek. Ważne, żebyśmy mecz bardzo dobrze rozpoczęli w głowach i żebyśmy byli przygotowani jako zespół, żeby było nas stać na determinację i poświęcenie, a także wykorzystanie mocnych stron. Po drugiej stronie boiska - Niemki, wielokrotne mistrzynie Europy. Jeżeli wyjdziemy na to spotkanie zaangażowane, skoncentrowane na swoich zadaniach, to jesteśmy w stanie zrealizować większość naszych założeń. Wymarzony debiut, który od początku stawia wyzwanie. Polki trafiły do grupy C - razem z Danią, Szwecją i Niemcami. Trudno o trudniejszą grupę dla reprezentacji Polski w tym turnieju. Niemki i Szwedki to czołówka światowa. Droga do mistrzostw była trudna. W eliminacjach zero punktów. Przełom w barażach i ten gol w 4. minucie doliczonego czasu z Austrią. Już w ostatnich latach można było zauważyć duży progres kobiet w piłce. I w końcu ten upragniony awans historyczny do Euro jest. Autorką gola dającego awans - kapitan i liderka kadry Ewa Pajor. My nie jedziemy po to, aby tam być, tylko po to, aby tam wygrywać każdy mecz. Wiemy, że to będzie bardzo ciężkie, ale takie są mistrzostwa Europy. My będziemy dawać z siebie wszystko, aby zagrać na Euro naszą piłkę życia. I na to liczą kibice. Dla Polski pierwszy gwizdek jutro o 21.00. Niemki mogą być trochę uspokojone, że grają z Polakami, debiutantkami. W takich sytuacjach często pojawia się rozprężenie, dekoncentracja. I być może Polkom uda się to wykorzystać. Potem mecze ze Szwecją i Danią. Wszystko na żywo w Jedynce i TVP Sport. Chcą grać dobrze, bo wiedzą, że jest nad nimi presja. Nie tylko wyniku, ale też pokazania kolejnym pokoleniom piłkarek w naszym kraju, że warto grać, warto trenować, że można dostać się na ten wielki piłkarski turniej. Dla Biało-Czerwonych to nie tylko debiut. To pierwszy rozdział nowej historii polskiego futbolu kobiet. Trzymajcie mocno kciuki i kibicujcie nam. Trzymamy kciuki za Biało-Czerwone. "19.30" dziękuje za dziś. Oddaję głos "Pytaniu dnia". Justyna Dobrosz-Oracz w rozmowie z ministrem Adamem Bodnarem. Polecam. Do zobaczenia. Dzień dobry. Justyna Dobrosz-Oracz. "Pytanie dnia". Naszym gościem jest minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Dobry wieczór. Czuje pan, że znalazł się w pułapce bez dobrego wyjścia? W sensie wyborów? Ludzie domagają się skuteczności niezależnie od okoliczności politycznych, uwarunkowań prawnych. Uważają, że jak rząd sobie nie radzi z PiS-em, to sobie nie radzi. Dla mnie myślenie o czymkolwiek w kontekście rodzenia sobie z taką czy inną partią, jest czymś, co w założeniu ma błąd logiczny. Rozumiem, że pani mówi o kwestiach rozliczeń, różnego naprawienia rzeczywistości, którą pozostawiła partia poprzednio rządząca. Tutaj trzeba robić wszystko bardzo konsekwentnie, zgodnie z procedurami.