Niejasno¦ci w sprawie drugiego mieszkania Karola Nawrockiego. Nie ma zgody prezydenta na niższą składkę zdrowotną. Niemcy mają nowego szefa rządu. Friedrich Merz wybrany na kanclerza Monika Sawka, dobry wieczór. Zaczynamy od wątpliwości w sprawie jednego z mieszkań kandydata PiS, które przejął od starszego mieszkańca Gdańska. Opiekunka, która z ramienia pomocy społecznej zajmowała się seniorem, zdradziła Onetowi, że wbrew zapewnieniom Karola Nawrockiego ten nie opłacał rachunków seniora i nie odwiedzał go. Według kobiety pan Jerzy żył w nędzy. Do tego dochodzą jeszcze pokrętne tłumaczenia prezesa IPN, w którym roku i za ile lokum nabył. Wszystko jest dobrze. Pytanie dla kogo. Wylała się na mnie taka fala hejtu. To Anna Kanigowska, która z ramienia pomocy społecznej opiekowała się Jerzym Ż. Tym samym, o którym Karol Nawrocki mówił tak: Tego człowieka przez wiele lat wspierałem, nawet jak nie miałem pieniędzy. To wsparcie - to oświadczenie rzeczniczki kandydata PiS - miało polegać na regularnym opłacaniu rachunków, robieniu zakupów i wykupowaniu leków. Nie było żadnej opieki - prostuje Anna Kanigowska. W rozmowie z Onetem przyznaje, że 80-letni Jerzy Ż. żył w nędzy i nie miał nawet na jedzenie. Ja opłacałam prąd, płaciłam za telewizję i kupowałam leki. O ich związkach z Jerzym Ż. dowiedziała się przypadkiem, ze znalezionego dokumentu. To było odręcznie napisane oświadczenie, że pan Jerzy przekazuje mieszkanie w zamian za opiekę panu Nawrockiemu i jego żonie. To teraz ich własność. Pan Jerzy rok temu trafił do miejskiego DPS-u, o czym Karol Nawrocki dowiedział się wczoraj z Onetu. Nie bywałem w Gdańsku, bo mieszkam w Warszawie. Te tłumaczenia dla większości polityków wiarygodne nie są. To trochę przypomina takiego odwróconego Robin Hooda, że on zabiera biednym, a daje sobie - no bo tak to trochę wygląda. Wykorzystał starszą i schorowaną, będącą w trudnej sytuacji osobę do przejęcia jego mieszkania. Karol Nawrocki najprawdopodobniej potraktował schorowanego, niepełnosprawnego człowieka jak słupa, na którego można sobie przejąć w mieszkanie i w sposób bezwzględny, brutalny miał go w nosie. Magdalena Biejat składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Karola Nawrockiego. Przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaprasza go na piątek w celu złożenia wyjaśnień. Działania w tej sprawie zapowiedział premier. Prosiłbym potraktować to jako pilne zadanie, żebyście przygotowali takie rekomendacje, w jaki sposób polskie prawo może chronić skutecznie seniorów przed wyłudzeniami i przed zwykłymi naciągaczami. Wydaje mi się, że to jest najlepsza odpowiedź na to wielkie zamieszanie, jakie przez Polskę się przetacza. Sztabowcy Karola Nawrockiego... O co wam w ogóle chodzi? Zajmujcie się sprawami ważniejszymi. ...atakują dziennikarzy. Twierdzą, że za wszystkim stoją służby i przedstawiają swoją wersję zdarzeń, która przeczy nawet wersji Karola Nawrockiego. M.in. tej z niedzieli. Karol Nawrocki przekazał panu Jerzemu pieniądze na wykup mieszkania, które pan Jerzy obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc. Przemysław Czarnek dziś jednak twierdził, że takiego zobowiązania nie było. W żadnym dokumencie finansowym nie ma mowy o jakimkowliek przejęciu mieszkania za opiekę. Na dowód przestawił ten akt notarialny sprzedaży. Małżeństwo Nawrockich oświadcza w nim, że zapłaciło Jerzemu Ż. 120 tys. zł. Gdzie jest potwierdzenie przelewu? - o to dziś pytany był Karol Nawrocki. Nie idźmy w tym kierunku, żęby pokazać wszsytkie przelewy. To jest naprawdę skomplikowany mechanizm, a skoro panu redaktorowi wydaje się, że w czasie kampanii wyborczej zgodzę się na to, żeby teraz odtwarzać historię przelewów od roku 2011, przy czym zasadniczą częścią tych spłat była także gotówka, Przekazanie całej kwoty 120 tys. zł wówczas panu Jerzemu Ż. byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia. A te słowa przeczą zapisom aktu notarialnego. Śmiem twierdzić, że może to byc kolejne poświadczenie nieprwdy, W akcie notarialnym znalazło się też oświadczenie małżeństwa Nawrockich, że wydanie przedmiotu przyrzeczonej umowy sprzedaży już nastąpiło. Wczoraj Karol Nawrocki mówił co innego. Powtórzę, żeby była jasność: Nie mam do tego mieszkania kluczy, nie korzystam z tego mieszkania. 5 lat przed formalną sprzedażą kawalerki została zawarta umowa przedwstępna. 3 miesiące wcześniej Jerzy Ż. sporządził też testament, w którym wydziedzicza swoją żonę i córkę i wszystko zapisuje małżeństwu Nawrockim. To jest zabezpieczenie tego, kto ma tę umowę przedwtępną, żeby zabezpieczyć się na wszystkie drogi, że nawet po śmierci tej osoby to mieszkanie i tak przypadnie mnie. Dla polityków PiS testament to jednak dowód autentycznej więzi. Chcieli zaatakować swojego głównego kontrkandydata fejkami, pomówiueniami, kłamstwami. I by to udowodnić, dziś podważali nawet te słowa rzeczniczki Karola Nawrockiego o tym, że panem Jerzym przez lata opiekował się jako jedyny. Od 2007 roku jest pod opieką MOPR w Gdańsku, nie pana Karola Nawrockiego. Ze zdziwieniem patrzę na te kolejne wersje przedstwiane przez sztab pana kandydata, no i myślę, że może dobrze, żeby ustalili jedną wersję. Wątpliwości miało przeciąć to, upublicznione dziś oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego, ale zadeklarował w nim posiadanie nie jednego, jak utrzymywał podczas debaty... Jak zwykli Polacy mam... ...nie dwóch, jak przekonywał do dziś, lecz dwóch i pół mieszkań. Bo wraz z siostrą dziedziczy jeszcze lokal po żyjącej mamie. Liczba mieszkań, historia przejęcia lokum, która budzi kontrowersje, przez znajomości z półświatkiem po fikcyjną tożsamość - ilość wpadek, względnie kłamstw, tudzież zaćmienia umysłowego, jak to ujął jeden ze sztabowców Karola Nawrockiego, sprawia, że kandydat PiS staje się pod tym względem kampanijnym rekordzistą. Powiemy o wydarzeniach, które mogą kosztować głosy. Na drodze prawdy Karol Nawrocki potknął się już nie raz. Człowiek wiarygodny, niezależny. Niezależny od formacji politycznej. Od samego startu kampanii tak przedstawiał go PiS. I tak przedstawiał się sam. Jestem kandydatem i bezpartyjnym, i kandydatem obywatelskim. Którego Prawo i Sprawiedliwość postanowiło poprzeć. Postanowiliśmy poprzeć, bo uznaliśmy, że to jest po prostu w interesie naszej ojczyzny. Obywatelskość kandydata była odmieniana przez wszystkie przypadki. Kandydata obywatelskiego. Obywatelskiemu. Partyjnego logo nad kandydatem Nawrockim nie było - do czasu. Czy to jest nasz, partyjny kandydat, tak że czy my go popieramy jako kandydata obywatelskiego, już dzisiaj wiedzą, wiedzą, że to jest kandydat, nasz kandydat. Karol Nawrocki jako kandydat wybrany przez Nowogrodzką na Nowogrodzkiej się pojawiał. I tu wpadka. Ja nie byłem na kierownictwie PiS. Wywiad miałem. Nikogo nie widziałem z kierownictwa PiS. Widział, a nawet rozmawiał z prezesem. I to prezes go wsypał. Spotkałem go tutaj w tym lokalu. Były jakieś przedsięwzięcia związane z tym naszym wsparciem wyborczym. To była wymiana zdań typu minuta, może dwie minuty. Ale była. A Nawrocki twierdził, że nie widział nikogo z kierownictwa PiS. Stay tuned. Możemy jechać? Może do apartamentu Muzeum II Wojny Światowej? Nawrocki jako dyrektor muzeum wynajmował komfortowy apartament. W kampanii w tej sprawie kluczył. Moje korzystanie z tego apartamentu ciągłe nie przekraczało więcej niż 10 dni. Pokój był wolny, to po prostu zdarzało się, że nie wracałem do domu, tylko w nim spałem. Karol Nawrocki rezerwował apartament na łącznie niemal 200 dni. Mimo że jako pracownik muzeum miał olbrzymi rabat i tak za pobyt nie zapłacił, czym zainteresowała się prokuratura. Prokuratura już umorzyła to śledztwo. To też się nie zgadza. Wciąż toczy się ono w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku. Duży problem Karola Nawrockiego to też jego znajomi ze świata przestępczego. Ostrzegał o tym raport, który przed wyborem kandydata miał dostać na biurko prezes Kaczyński. W tym raporcie są osoby, których nigdy w swoim życiu nie widziałem. Są osoby, które znam i które spotykałem w wielu miejscach w swoim życiu - takich jak sale bokserskie, stadion piłkarski. Relacje w mediach społecznościowych pokazują, że spotkania te wykraczały poza obiekty sportowe. Tu Karol Nawrocki na kawie z Patrykiem Masiakiem pseudonim Wielki Bu, skazanym za porwania kobiet. Zainteresowania Nawrockiego półświatkiem objawiły się też w jego twórczości. Jako Tadeusz Batyr napisał książkę o Nikosiu. Pisanie pod pseudonimem to nic nowego w literaturze, ale Nawrocki skrzętnie udawał, że Batyr to nie on, a przy okazji chwalił Karola Nawrockiego. W swojej książce powołuje się pan na prace badawcze historyka doktora Karola Nawrockiego. Tak, to historyk, który zainspirował mnie do mojej pracy. I w druga stronę - Karol Nawrocki chwalił Tadeusza Batyra. Taka nowa książka wyszła, spowiedź Nikosia zza grobu. Drodzy Państwo, Tadeusz Batyr ją napisał, polecam państwu. I wreszcie liczby. Dokładniej liczba mieszkań Karola Nawrockiego. Ja tu mówię w imieniu Polek i Polaków zwykłych, takich jak ja, którzy mają jedno mieszkanie. To fragment debaty. Po niej okazało się, że Karol Nawrocki skłamał - ma dwa mieszkania. Nie chodzi o to, jak wszedł w posiadanie drugiego, tylko że na debacie powiedział nieprawdę. Oglądają Państwo "19:30". Już za chwilę prezydenckie weto w sprawie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, a później jeszcze... Moskwa zaatakowana. Martwią się, że ich parada stoi pod znakiem zapytania, i słusznie. Putin nie chce żadnego rozejmu. To jasne. Coraz mniej urodzeń. Bardzo niski, wręcz ujemny przyrost naturalny. To oznacza zapaść szkół, niedługo potem emerytury, no prawdziwa zapaść. Prezydent zawetował ustawę obniżającą składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. Szefowa Kancelarii Prezydenta mówi, że ustawa budzi u Andrzeja Dudy wątpliwości, jeśli chodzi o sprawiedliwość społeczną. Rządzący odpowiadają: to jak plucie w twarz przedsiębiorcom. Pytanie, czy ta decyzja wpłynie na wybory prezydenckie? Zdecydował pan prezydent o zawetowaniu tej ustawy. Tej decyzji prezydenta można było się spodziewać po poniedziałkowym spotkaniu w Pałacu Andrzeja Dudy ze stroną społeczną. Ta ustawa nie została skonsultowana z Radą Dialogu Społecznego, co uważam za sytuację nie do przyjęcia. Nieskonsultowana z organizacjami związkowymi i organizacjami pracodawców. I niesprawiedliwa społecznie. Opinia przewodniczącego Solidarności wybrzmiała dzień później w stanowisku Kancelarii Prezydenta. Ta ustawa budzi bardzo poważne wątpliwości w zakresie sprawiedliwości społęcznej. Decyzję prezydenta krytykuje premier. PiS podwyższył składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. Zaproponowałem jej obniżenie. Prezydent Duda obniżenie zawetował. Szkodzą, bo wciąż mogą. Zostało 91 dni, 9 godzin i 2 minuty. Prezydent RP napluł w twarz prawie 3 milionom polskich przedsiębiorców, nie pozwalając im na to, żeby obniżyć im składkę zdrowotną. Obniżenie składki miało być odpowiedzią na podwyżkę, którą wprowadził Polski Ład - jeden ze sztandarowych programów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Niektórzy przedsiębiorcy muszą płacić dużo więcej. Przed zmianami, gdzie składka zdrowotna wynosiła ok. 380-400 zł, to była taka ryczałtowa składka, na dzień dzisiejszy dla mnie to jest dziesięciokrotny jej koszt. Nowelizacja zakładała wprowadzenie od przyszłego roku obniżonej składki dla blisko 2,5 mln małych i średnich przedsiębiorców. Mogli zapłacić nawet 1000 zł miesięcznie mniej. Składka może nie jest aż tak gigantycznym obciążeniem dla większości samozatrudnionych, natomiast jest obciążeniem bardzo dużym dla tych, którzy mają naprawdę małe dochody. Bo oni są w sytuacji takiej, że po prostu firma może paść. Ustawa została uchwalona miesiąc temu głosami Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi. Konfederacja wstrzymała się od głosu. Przeciw było PiS i lewa strona sceny politycznej. Kandydatka Lewicy w wyborach na prezydenta była w tej sprawie w Pałacu. Podobnie jak kandydat partii Razem. Dziś nie kryją zadowolenia z decyzji głowy państwa. Ta szkodliwa ustawa mogłaby doprowadzić do ostatecznego krachu publicznej ochrony zdrowia w Polsce. Zwolennikiem obniżki był marszałek Sejmu i kandydat Trzeciej Drogi. Prezydent i krytycy ustawy twierdzili, że zwiększy ona dziurę budżetową w NFZ, bo obniżka miała kosztować budżet ponad 4,5 mld zł. Wycofywanie z tego systemu zdrowtnego istotnych pieniędzy to jest narażanie na ryzyko po prostu obywateli, że świadczenia zdrowotne się załamią. Środki na pokrycie kosztów obniżki są zabezpieczone - odpowiadają rządzący. Zmiany zawarte w ustawie nie zakładały zmniejszenia środków na NFZ. Było zapewnienie ministra finansów, że te środki będą, że te środki dla pacjentów nie zostaną uszczuplone. Rządzący zapowiadają, że ponownie przeprocedują ustawę obniżającą składkę zdrowotną - po wyborach prezydenckich. Dla jednych to obywatelski obowiązek, dla innych obywatelskie prawo i szansa na decydowanie o przyszłości. Nie tylko politycy zachęcają do udziału w głosowaniu. W całym kraju trwają akcje społeczne, które mają jeden cel - uświadomić Polakom, jak wysoka jest stawka tych wyborów i przekonać, że liczy się naprawdę każdy głos. Kampania przed wyborami nowego lokatora tego pałacu na ostatniej prostej. Czas na starania o wysoką frekwencję. Samorządowcy ruszają z kampanią społeczną "Głosujemy na 100%". Wysoka frekwencja to wygrana nas wszystkich jako społeczeństwa i jako narodu. Kandydaci walczą o każdy głos. Szymon Hołownia swoich potencjalnych wyborców zaczął podwozić do pracy i szkoły. Żeby porozmawiać z ludźmi, żeby na tym ostatnim etapie kampanii pokazać nie tylko polityków, którzy skaczą sobie do oczu. Negatywne wyborcze emocje na targowisku w Sokołach na Podlasiu. Politycy Koalicji Obywatelskiej zabiegali tam o głosy dla Rafała Trzaskowskiego. Zostali zaatakowani przez jego przeciwników. Skorzystano z kuli do uderzenia jednego z moich współpracowników. No to się nigdy nie powinno zdarzyć. Rafał Trzaskowski też na kampanijnym szlaku. W Kędzierzynie-Koźlu przekonywał, że przyszły prezydent powinien mieć doświadczenie samorządowe. Bo tam uczy się rozwiązywać podstawowe problemy mieszkańców. To powinno być jego głównym zadaniem. Stąd pomysł choćby na Fundusz Interwencyjny dla prezydenta, żeby móc rozwiązywać też problemy lokalne, tam gdzie one nie są rozwiązywane. W walce o prezydenturę poparcie byłego prezydenta dostaje Magdalena Biejat. Kandydatka Lewicy na Śląsku spotkała się Aleksandrem Kwaśniewskim. Adrian Zandberg na spotkaniu z mieszkańcami Wolsztyna w Wielkopolsce przekonywał, że czas wybrać prezydenta niezwiązanego z największymi partiami. Mam nadzieję, że 18 maja to będzie ten dzień, kiedy wszyscy wyślemy czytelny sygnał Platformie i PiS-owi, Tuskowi i Kaczyńskiemu, że 20 lat PO-PiS-u i dosyć. Grzegorz Braun dla zyskania rozgłosu użył benzyny i zapałek. Przed kopalnią Wujek podpalił unijną flagę, którą wcześniej zdeptał i wytarł buty. To jest emblemat okupanta. Co nie przeszkadza Braunowi, gdy dostaje kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie za pracę w Parlamencie Europejskim. Ale europoseł Braun zasłynął też gaszeniem. Wkrótce będzie mógł usłyszeć zarzuty w śledztwie dotyczącym tych skandalicznych wydarzeń w polskim Sejmie. Dziś w Strasburgu odebrano mu immunitet. Uchylali mi ten immunitet pracowicie w Sejmie, teraz uchylają mi go w parlamencie eurokołchozowym. Bóg z nimi. Wkrótce Parlament Europejski może zająć się innymi występkami Grzegorza Brauna. Chodzi o tę wizytę w szpitalu w Oleśnicy. Myślę, że ten wniosek o uchylenie immunitetu to jest kwestia może 10, może 12 dni. Prokuratura chce postawić Braunowi zarzuty za próbę zatrzymania lekarki, która dokonała legalnej aborcji. W Krakowie zawyły syreny. Pracownicy służby zdrowia ze Szpitala Uniwersyteckiego oddali hołd zamordowanemu koledze - doktorowi Tomaszowi Soleckiemu. Ortopeda pod koniec kwietnia został zaatakowany przez 35-letniego pacjenta. Przedstawiciele środowiska medycznego w całym kraju protestowali też przeciwko przemocy. Te syreny z jednej strony są muzyką, która towarzyszy medykom. Były symbolem pewnego krzyku. Krzyku braku akceptacji na to, co się stało, na to, co się dzieje i na to, co pewnie nie raz się jeszcze wydarzy. Przychodził tutaj, żeby ratować życie i zdrowie pacjentów, i nagle jeden z nich okazał się jego zabójcą. Nigdy nie odmówił pomocy, nigdy nie odmówił czasu poświęconego swoim pacjentom. Będziemy go wspominać jako świetnego lekarza, wspaniałego człowieka. Głęboko nie zgadzamy się z sytuacją, kiedy będąc osobami odpwiedzialnymi za życie i zdrowie naszych pacjentów stajemy się celem bezmyślnej agresji. To jest niestety częstym wydarzeniem. Absolutnie powinniśmy zrobić wszystko, żeby do tych agresji nie dopuszczać. Szef CDU Friedrich Merz nowym kanclerzem Niemiec. Bundestag wybrał go w II turze głosowania po tym, jak jego nowy sojusz z centrolewicowymi socjaldemokratami poniósł niespodziewaną porażkę w pierwszej próbie. Niepowodzenie Merza w pierwszym głosowaniu jest wydarzeniem bez precedensu w historii Republiki Federalnej Niemiec. Nikt się tego nie spodziewał, że tak będzie wyglądał ten dzień, a już na pewno nie spodziewał się tego sam Friedrich Merz, bo przecież gdyby posłowie chadecji i socjaldemokracji, czyli partii, które podpisały już umowę koalicyjną, solidarnie na niego zagłosowali, II tura głosowania nie byłaby potrzebna. A ponieważ głosowanie było tajne, prawdopodobnie nie dowiemy się, kto zagłosował przeciwko Friedrichowi Merzowi. Ten dopiero po II turze głosowania mógł odetchnąć z ulgą i w tej sytuacji będzie mógł wrócić do swoich planów, czyli m.in. do zaplanowanych na jutro wizyt w Paryżu i w Warszawie, ale oczywiście też do budowania rządu, na którego czele stanie. Kim jest Friedrich Merz? Przez lata był politycznym konkurentem Angeli Merkel, potem odszedł na jakiś czas z polityki. Pochodzi z zachodniej części Niemiec. Lubi latać, ma nawet swój prywatny samolot, ale pewnie teraz sam nie będzie mógł go pilotować. Choć, jak przyznał, jeszcze o to nie zapytał. W szkole nie był podobno najlepszym uczniem. Ale najtrudniejszy sprawdzian dopiero przed nim. Przyjdzie mu rządzić w trudnych dla Niemiec czasach, chociażby ze względu na złą sytuację gospodarczą kraju, ale i w trudnych czasach na świecie. Na 3 dni przed świętowaniem w Rosji Dnia Zwycięstwa ukraińskie drony zaatakowały Moskwę. Z powodu bezzałogowców 4 główne lotniska w stolicy kraju wstrzymały pracę. Szczątki drona miały uderzyć w blok. Mieszkańcy mówią o eksplozji. Władimir Putin nawołuje do trzydniowego rozejmu. Według Ukraińców nie chodzi mu o pokój, ale pokazanie światu, że kontroluje sytuację. O sytuacji na linii Moskwa - Kijów. W dzień i w nocy Moskwa ćwiczy przed propagandową paradą. I w strachu czeka na zagranicznych gości. To powód. Taki dźwięk usłyszeli na ranem mieszkańcy rosyjskiej stolicy. Władze mówią o nalocie kilkudziesięciu ukraińskich dronów. I to drugi dzień z rzędu. Atak sparaliżował na kilka godzin pracę wszystkich stołecznych lotnisk. Martwią się, że ich parada stoi pod znakiem zapytania. I słusznie. Ale powinni się martwić, że ta wojna wciąż trwa. Muszą zakończyć tę wojnę. W obawie przed ukraińskimi atakami Kreml miał skoncentrować wokół Moskwy dodatkowe systemy obrony przeciwlotniczej, ściągnięte nawet z Czeczenii. A Putin nawołuje do trzydniowego rozejmu. Putin nie chce żadnego rozejmu. To jasne. Tu nie chodzi o pokój, a o gwarancję, że może zorganizować huczne obchody, i pokazać wszystkim, że kontroluje sytuację. 9 maja przez plac Czerwony ma przejść 9 tys. żołnierzy, w tym uczestnicy trwającej wojny z Ukrainą. A także ich towarzysze broni przysłani na front z Korei Północnej. Defilować będą też chińscy żołnierze w obecności przywódcy Chin Xi Jinpinga. Wśród około 20 zagranicznych delegacji miał być też premier Indii, ale ostatecznie nie przyjedzie. Premier Serbii zachorował, źle poczuł się też szef słowackiego rządu. Ale żeby uciąć plotki o swoim stanie zdrowia, wskoczył do rzeki. I zamieścił to zdjęcie z wymownym podpisem. Rano na was czekałem. Gdzie byliście? Do Moskwy - twierdzi, że się wybiera jako jedyny unijny przywódca. Ostrzeżenie Zełenskiego przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami w tym czasie nazwał pogróżkami. To niebywałe, wręcz śmieszne. Ja jestem małym graczem i nie chodzi o mnie. Ale on mówi prezydentom Chin czy Brazylii: nie jedźcie tam, bo Ukraina wam coś zrobi. Ja do Mokwy pojadę. I kropka. Podróży do Moskwy zdecydowanie sprzeciwia się UE. Skrytykował ją też premier Donald Tusk. Czcić koniec II wojny światowej dzisiaj na placu Czerwonym, w cieniu Kremla, to polityczna ślepota, szczególnie jak się jest Europejczykiem. Żaden Europejczyk nie może udawać, że nie widzi, gdzie czai się zagrożenie. Ukraina tego dnia zaprosiła przywódców państw europejskich do Kijowa. O natychmiastowe zawieszenie broni w Ukrainie wezwali kardynałowie przed rozpoczęciem konklawe. Tajne obrady, na których wybrany zostanie nowy papież rozpoczną się jutro w Kaplicy Sykstyńskiej. A sama kaplica na czas konklawe jest jak twierdza. Łączymy się z Danielem Chalińskim. Jak przebiegają przygotowania? W Domu Świętej Marty, bo tam właśnie podczas konklawe kardynałowie Prawdopodobnie 3 dni, mam nadzieję! Na tym konklawe na pewno będzie słyszalny głos z Ameryki Południowej. Papież Franciszek powołał bardzo wielu kardynałów Ameryki Południowej. Ktokolwiek zostanie wybrany, musimy go wspierać i zaakceptować. Idzie dobrze, bardzo dobrze. Poczekajcie i zobaczcie. To wymaga trochę cierpliwości. mieszkają co ciekawe, ten dom św. Marty w ogóle powstał z inicjatywy Jana Pawła II tak, aby kardynałowie na czas konklawe mną mieli godne warunki tylko w tym roku jest troszeczkę ich dużo i do mnie wszyscy znajdą miejsce w Domu Świętej Marty niektórzy mieszkają tuż obok tego budynku kto będzie nowym papieżem ile potrwa konklawe pytania zadawaliśmy watykaniści mówią, że to pierwsze głosowanie to jest tzw. głosowanie orientacyjne, więc najpewniej będzie to czarny dym, ale ja bym tutaj to Stolica Apostolska słynie z tego, że wszystko może się wydarzyć, więc poczekajmy w takim razie do jutra. Szokujące dane na temat dzietności w Polsce. Liczba urodzeń spada w zastraszającym tempie. W ubiegłym roku ubyło tylu Polaków, jakby zniknęło całe miasto wielkości Bytomia. A jeśli ten trend się utrzyma, to na koniec wieku będzie nas o 30 mln mniej. To oznacza niższe emerytury i mniej rąk do pracy. Przyczyny i skutki demograficznego kryzysu analizował Maciej Gąsiorowski. Tak było 30 lat temu. Te czasy ze smutkiem wspominają pracownicy tego szpitala w Więcborku. Dziś zamyka się tu oddziału noworodków. Powód: brak lekarzy i spadająca liczba porodów. Jest to domena czasów, rodzi się coraz mniej dzieci, przybywa osób starszych, potrzeby społeczne naszych mieszkańców w tym zakresie są ogromne. Według danych GUS dramatycznie spada liczba Polaków. Coraz mniej małżeństw, a jeśli już są, to nie mają dzieci. Ja nie mam pieniędzy. Nie chciałabym mieć dzieci, jak nie mam pieniędzy. W skali 5 lat spadek wyniósł 700 tys. To jakby przez pół dekady zniknęli wszyscy mieszkańcy Wrocławia czy Krakowa. Dziś jest nas prawie 37,5 mln, ale nawet według ostrożnych prognoz ONZ do końca tego wieku liczba Polaków spadnie do 19 mln, czyli zmniejszy się o połowę. Wielu ekspertów widzi przyszłość w ciemniejszych barwach. Analityk Krzysztof Szczawiński wylicza, że w tym stuleciu nasza populacja spadnie do 15 mln. To oznacza zapaść szkół, potem emerytur, prawdziwa zapaść, a docelowo wymieranie polskiego narodu. Oto prognoza, która pokazuje przyszłe zmiany demograficzne. Drastycznie zmniejszy się liczba młodych, przybędzie emerytów. I do roku 2150 liczba Polaków spadnie do 3 mln. Autor tej prognozy zastrzega, że to uproszczony model. Jest to eksperyment myślowy, którego celem jest pokazanie, na jakiej trajektorii znajdujemy się w tym momencie. Tymczasem przeciętna Polka rodzi tylko jedno dziecko. A zatem w każdym kolejnym pokoleniu jest nas o połowę mniej. To jest kwestia społeczno-kulturowa. Od wielu lat widzimy odejście od wartości kobiety matki. To już dla coraz mniejszej grupy Polek w Polsce jest aspiracja, Przede wszystkim ujemny przyrost naturalny, Ekonomiści przestrzegają, że już czas na działania, które dostosują życie społeczne i gospodarcze do depopulacji. Mądrze kierowana polityka migracyjna, polityka informacyjna i komunikacyjna dotycząca informacji o konsekwencjach takiej polityki, by pobudzać, zwiększać dzietność i odczarować model rodziny w Polsce. Niestety odczarować Polaków nie udało się już kilku rządom, które mimo głośnych programów wsparcia nie przekonały przyszłych matek i ojców do poprawy polskiej demografii. Na koniec jeszcze jedna informacja. Telewizyjna Jedynka w kwietniu zajęła 1. miejsce w rankingu wszystkich anten dostępnych na rynku. A sama TVP odnotowuje najwyższy udział wśród grup nadawców. Bardzo dziękujemy, że są Państwo z nami. Za chwilę "Pytanie dnia". U Marka Czyża dziś Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta. Do zobaczenia jutro o 19:30.