Po¼yczka od Karola Nawrockiego - 12 tys. z¾ na 20% rocznie. Rozmowy pokojowe w Stambule, ale bez Putina, Trumpa i Ze¾enskiego. Zaginiona 11-letnia Patrycja odnaleziona kilkadziesi@t kilometr#w od domu. "19.30", Zbigniew Łuczyński. Dobry wieczór. Sprawa mieszkania przejętego przez Karola Nawrockiego powraca jak bumerang. Kolejne zwroty akcji i słowa, które przeczą wcześniejszym. I pożyczka, na wysoki procent. To najnowsza odsłona spektaklu z polityczną kawalerką w tle. Autor - kandydat na prezydenta popierany przez PiS właśnie przekazał nieruchomość na rzecz instytucji charytatywnej. Czy to zamyka sprawę? Na jaki procent pan pożyczył pieniądze panu Jerzemu? Kandydat PiS-u szeroko się uśmiecha, ale na pytanie nie odpowiada. A to sam kandydat w tym internetowym nagraniu ujawnił informacje o pożyczce, której udzielił Jerzemu Ż. W 2010 roku poprosił mnie o pożyczkę na wykup, żeby miesięczne koszty były niższe. To co Nawrocki ukrywa - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Kandydat PiS-u pożyczył panu Jerzemu 12 tys. zł, uwaga, na 20% w stosunku rocznym. A to przeczy narracji o - jak sam to przedstawiał - szlachetnym odruchu serca. Zrobiłem to, co potrafiłem, z ludzkiego odruchu pomocy drugiemu człowiekowi. Ten odruch pomocy to - przypomnijmy - pożyczka na 20% rocznie. Przecież to jest lichwa. Nawrocki tak naprawdę na początku pożyczał pieniądze na lichwiarskich warunkach, żeby potem pozbawić pana Jerzego mieszkania. O mieszkanie, pożyczkę... Mogę trzymać mikrofon, nie musi mi pani trzymać mikrofonu. ...choć nie tylko o to, dziennikarze chcieli zapytać Karola Nawrockiego podczas tego spotkania, które sam sztab kandydata zapowiadał jako konferencję prasową. W rzeczywistości wyglądała ona tak... Czy zapłaci pan za pobyt pana Jerzego za pobyt w DPS? BUCZENIE TŁUMU Pytania były zagłuszane przez zwolenników kandydata PiS, a odpowiedzi - jeśli padały - to nie na temat. Ci ludzie wzięli za zakładnika sporu politycznego człowieka, który kilkanaście lat mógł liczyć na to, że po każdym telefonie załatwię każdą jego sprawę. Oskarżał władze Gdańska Karol Nawrocki... Tyle, że to on najpierw przejął mieszkanie starszego, schorowanego mężczyzny, a później zobowiązał się na piśmie do dożywotniej opieki nad panem Jerzym. Co ważne - co najmniej od roku - kandydat PiS nie interesował się losem pana Jerzego. Nie wiedział nawet, że przebywa on w Domu Pomocy Społecznej. Za co płaci miasto Gdańsk a nie Nawrocki. Odpowiedzi na pytanie czy kandydat PiS-u za pobyt pana Jerzego zapłaci, do czego wzywają go władze Gdańska, i zachęcał w liście wręczonym w trakcie debaty Rafał Trzaskowski, nie usłyszeliśmy. Sam Nawrocki odsyła do internetowego nagrania, w którym tak się przedstawia i odczytuje archiwalne listy od pana Jerzego. I tu znów pojawia się, nazywając sprawę wprost, kłamstwo. 12 listopada 2011 r. Kandydat PiS-u mówi wyraźnie o listopadzie 2011 r. Tyle, że - po powiększeniu - widać, że list został napisany rok później. Pytany o to Nawrocki... Skąd taka różnica, rozbieżność tutaj? Ponownie nie odpowiedział i przy okazji po raz kolejny przedstawił się jako bohater. Pomagałem człowiekowi, służyłem mu przez wiele lat. Wątpliwości budzi też kwestia umowy przedwstępnej sprzedaży mieszkania, która została notarialnie zawarta w czasie, kiedy pan Jerzy Ż. był w areszcie, co ujawnił Onet i TVN. Czy to odbyło się w areszcie? Jakie były okoliczności spisania tej umowy, bez zaskoczenia, odpowiedzi kandydata - brak. Fakty - nie opinie dotyczące afery mieszkaniowej do wyborców PiS-u nie trafiają. To jest dęta sprawa i ja, jeżeli chodzi o to mieszkanie, nie wierzę. Karol Nawrocki wygra! Te rozmowy przeprowadziliśmy przed przyjazdem Karola Nawrockiego do Wałbrzycha. Po wizycie kandydata PiS-u i takim podważaniu zaufania do dziennikarzy. Widzowie telewizji rządowej, ci sami ludzie zachowywali się później tak... Ostatnie dni przed ciszą wyborczą to już także ostatni moment na przedwyborcze spotkania i przekonywanie do siebie wyborców. Rafał Trzaskowski w swoim Trzaskobusie, przemierza Polskę. Dziś odwiedził mieszkańców Szczecina, ale jutro już droga powrotna i ostatnie 24 godziny na przekonywanie do programu i wsłuchiwanie się w głosy tych, którzy przychodząc na spotkania, wierzą w zmiany. Po ponad półrocznej kampanii Trzaskobus wjeżdża na ostatnią prostą. To dzisiejszy wiec na Placu Solidarności Szczecinie. Jeden z wielu w tym tygodniu. Prezydent Warszawy w trasę wyruszył tuż po debacie. Jadąc przez Kraków, Brzeg i Międzyrzecz dziś dotarł do Szczecina. Jutro ruszy w drogę powrotną. To - jak mówi - będą 24 godziny dla Polski. ... i takie spotkania z wyborcami. Uważam że ten kandydat, dla którego tutaj przyszłam, spełni moje nadzieje, że ktoś, kto mnie reprezentuje w świecie, będzie człowiekiem wykształconym, którego ja nie będę się musiała wstydzić. To Nowa Sól. Zofia, Mirosława, Małgorzata, Marlena, i Danuta mówią o sobie - lokalne aktywistki - bo za rządów PiS wielokrotnie wyrażały swój sprzeciw. Teraz czekają na zmiany i liczą na to, że przyspieszy je nowy prezydent. Teraz to niemożliwe. Czekamy na rozliczenia. Czekamy na zmianę ustaw. Czekamy na zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. W Sądzie Najwyższym. To są poważne rzeczy. Chyba większość społeczeństwa nie zdaje sobie z tego sprawy. Andrzej Duda zawetował lub wysłał do Trybunału kluczowe dla rządu ustawy przyjęte przez parlament. Nie możemy z prezydentem Dudą wprowadzić praworządności, postawić na nogach to, co w tej chwili stoi na głowie. Mamy 3 tys. neosędziów, wszyscy się już niecierpliwią... Druga strona sceny politycznej zarzuca panu, że jeśli wygra pan wybory, to będzie pan bezkrytyczny wobec rządu, czy jeśli pan zostanie prezydentem, to jak będzie wyglądała pana współpraca z rządem? Ja oczywiście jestem gotów na współpracę, zwłaszcza jeśli chodzi o politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa, bo tutaj naprawdę w tych trudnych czasach nie jest nam potrzebny kolejny konflikt, natomiast jeśli chodzi o inne rzeczy ja będę wymagał od rządu, żeby wywiązywał się ze swoich obietnic. Będę inspirował rząd do działania. To krótkie spotkanie z dziennikarzami na stacji benzynowej w przerwie między wyborczymi spotkaniami. Kawa i hot dog na Orlenie to już stały element kampanii. Potem znów Trzaskobus, który wygląda tak. W środku sztabowcy i żona, która wcześniej prowadziła własną kampanię, teraz podróżuje wraz z mężem. Do kobiet na wiecach zwraca się też Rafał Trzaskowski. Te wybory są o prawach kobiet, one są o tym czy zakończymy tę erę, w której poprzednia władza deptała prawa kobiet i wprowadziła to średniowieczne prawo antyaborcyjne, czy to wreszcie zmienimy. Rafał Trzaskowski proponuje też, by w całej Polsce wprowadzić rozwiązania, które sprawdziły się w Warszawie. To: darmowe żłobki, wyrównanie płac, Centrum Zdrowia Kobiet. Tu w Goleniowie mówił o rozwiązaniach dla seniorów: Robimy coś takiego jak centra aktywności międzypokoleniowej w Warszawie, ja bym chciał, żeby to się stało standardem w całej Polsce. Do tego potrzebna jest współpraca z rządu z prezydentem. Bez prezydenta, który nie trzyma partyjnej strony, nie można zmienić prawa. Mamy Rafała Trzaskowskiego, którego ludzie znają i mogą wierzyć w jego uczciwość. Ale niektórzy wyborcy otrzymali sms-y podważające uczciwość kandydata. Jego sztab złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Odcina się też od spotów dyskredytujących innych kandydatów, za którymi stała Akcja Demokracja. Jutro Rafał Trzaskowski wyruszy w ostatnią podróż przed pierwszą weryfikacją wyborców. Kandydatów do objęcia urzędu prezydenta jest trzynaścioro. Każdy wierzy w swoje szanse i dzieli się z wyborcami swoimi poglądami i koncepcją prezydentury. A według badań wielu wyborców ciągle nie wie na kogo zagłosuje. Jak przekonać niezdecydowanych? Nie tylko ci przodujący w sondażach mają swoje argumenty i pomysły. Więcej o tym Bartosz Filipowicz. Na finiszu kampanii wyborczej kandydaci robią co mogą, by zwiększyć swoje szanse na dobry wynik. Końcówkę walki o głosy do udanych może zaliczyć Adrian Zandberg. Na wiecu w środowy wieczór w Krakowie - frekwencja dopisała. Można nie mieć poparcia multimilionerów, można nie mieć poparcia wielkiego biznesu, ale to nie jest potrzebne, kiedy są z tobą tysiące zwykłych, ciężko pracujących ludzi. Kandydat Partii Razem może mieć jednak mniej powodów do zadowolenia, jeśli chodzi o sondaże. Ten dla Onetu, przeprowadzony już po debacie w TVP. Daje mu niespełna 3,5%. To mniej niż ostatnie wyniki. O zmianę Zandberg chce powalczyć na wieczornym wiecu w Warszawie i finałowym jutro w Olsztynie. A to najbardziej aktywny kandydat na kilkadziesiąt godzin przed ciszą wyborczą. Sławomir Mentzen odwiedził dziś województwo śląskie i zaplanował 5 wystąpień. W Żorach, Jastrzębiu i Pszczynie usłyszeliśmy m.in. krytykę: i rządu, i PiS. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby w Polsce była inna klasa polityczna, gdybyśmy nie męczyli się od 20 lat z tym PO-PiSem, bo za co oni się wezmą, to po prostu nie działa. W najnowszym sondażu kandydat Konfederacji utrzymuje 3. miejsce z wynikiem niespełna 11%. Finałowy wiec zaplanował w piątek w Krakowie. Magdalena Biejat środową ofensywę w Wielkopolsce, zakończyła konwencją młodzieżową w Poznaniu. W czwartek wszystkie siły postawiła na wiec we Wrocławiu. Kandydatka Lewicy znalazła się na 4. miejscu w sondażu. W sondażach przeskoczyła Szymona Hołownię, który ma 5. pozycję i poparcie poniżej 5,5%. Kandydat Trzeciej Drogi dziś w Sejmie. Sondażami - jak mówi - się nie przejmuje, bo Polacy mówią mu co innego. Od pół roku służę jako konfesjonał Koalicji 15 października, stąd wiem, że ludzie naprawdę decyzji jeszcze nie podjęli. Robimy wszystko, żeby dzisiaj moje struktury, mój sztab, ja, dotrzeć do jeszcze kolejnych osób. Zwieńczenie kampanii Szymon Hołownia zaplanował w Warszawie. Kandydaci z niskim sondażowym poparciem postawili na wystąpienia medialne. Joanna Senyszyn nie traci nadziei na lepszy - niż ten - wynik w niedzielę. Bo zyskała dużą popularność, zwłaszcza wśród młodych. Jestem ciekawa jak to się przełoży na głosy. Ciągle liczę na drugą turę, a w drugiej turze wiem, że wygram. Marek Jakubiak ma jedno z najniższych sondażowych notowań. Jest za to najbogatszym kandydatem w tych wyborach - z majątkiem ok. 70 mln zł. Jak twierdzi, nie przeszkadza to w zrozumieniu zwykłych Polaków. Jeśli ciężką pracą doszedł do tego, to człowiek, który ma majątek, nie zmienia swojego rysu charakterologicznego. Obecność w kampanii do samego końca jest kluczowa - mówią eksperci. Wiele osób decyduje o tym na kogo zagłosuje przy samej urnie wyborczej. Więc to odświeżanie pamięci o kandydacie jest bardzo istotne. Na przekonanie wyborców kandydatom została nieco ponad doba. Pierwsza tura wyborów prezydenckich w niedzielę, a już dziś TVP wspólnie z TVN-24 i Polsat News zaprasza na debatę przed drugą turą. Zmierzą się w niej zwycięzcy głosowania z 18 maja. W zaproszeniu na debatę, której termin został ustalony 23 kwietnia czytamy: To jest "19.30", główny program informacyjny TVP, za chwilę rozmowy pokojowe w Stambule, a potem jeszcze... Tragiczny wypadek i 5 ofiar śmiertelnych. Kierujący busem zderzył się ze stojącą naczepą samochodu ciężarowego. Samochód był bardzo zmiażdżony i ciężko było wydostać te osoby. Dzięki Bogu! Poszukiwana Patrycja już bezpieczna. Strzeleccy policjanci weszli do mieszkania, w którym przebywała. Godzinę wcześniej zatrzymali 24-latka. W Stambule spotykają się przedstawiciele Ukrainy i Rosji. To pierwsze takie spotkanie od tego, tuż po agresji na Ukrainę. I choć Władimir Putin zapraszał do negocjacji w Stambule, to do Turcji przyjechał tylko ukraiński prezydent, a rozmowy trwają z udziałem wyznaczonych delegacji. W Stambule jest nasza korespondentka Anna Kowalska. Czy dzisiejsze rozmowy dają nadzieję na przełom? Nadzieje na koniec tej wojny są ogromne. Wszyscy chcielibyśmy wierzyć, że ten przełom nastąpi tutaj. Przy stole negocjacyjnym zabraknie tego, który naprawdę rozdaje karty. Czyli Putina. On wysłał tylko swojego doradcę. Dlatego Zełenski, który jest w Turcji, na rozmowy oddelegował ministra obrony. My tutaj czekamy na rozpoczęcie i przyjazd delegacji. Nie wiadomo, czy rozmowy się rozpoczną dziś czy jutro, ile potrwają, jaki będzie ich efekt. Według Ukrainy - marne. Rosja pokazuje, że tego pokoju nie chce. Prezydent Ukrainy do Turcji przyleciał z nadzieją na początek końca wojny. Ale ostatecznie o pokoju nie miał z kim rozmawiać. Chociaż to Władimir Putin zaproponował negocjacje w Stambule, to do Turcji nie przyjechał, wysyłając w zamian przedstawicieli niskiego szczebla: doradców i wiceministrów. Jesteśmy gotowi na możliwe kompromisy, gotowi je omówić. Jakie są wasze oczekiwania? CISZA Zełenski rosyjską delegację nazwał niepoważną, ale zapowiedział, że pomimo nieobecności Putina, Ukraina będzie negocjować. Z szacunku do Trumpa. Negocjacje mają się toczyć w pałacu sułtańskim w Stambule. To pierwszy raz od ponad 3 lat, gdy delegacje ukraińska i rosyjska zasiądą przy jednym stole. Ostatnie rozmowy pokojowe między Rosją a Ukrainą odbyły się też tutaj, w 2022 roku, ale nie doprowadziły do przełomu. Dziś stawką jest 30-dniowe bezwarunkowe zawieszenie broni. Nacisk na Rosję w Turcji ma wywierać delegacja amerykańska. Biały Dom oddelegował tu swojego sekretarza stanu i 2 doradców Trumpa. Ale sam prezydent przyznał, że w sukces tych rozmów nie wierzy. Nie wierzę, że cokolwiek się wydarzy, dopóki Putin i ja się nie spotkamy, ale będziemy musieli to rozwiązać, ponieważ umiera zbyt wiele osób. Otoczenie Trumpa grozi Rosji dodatkowymi sankcjami, jeśli Putin nadal będzie prowadził wojnę. Jednak z drugiej strony słyszymy o kolejnych ustępstwach wobec Kremla. Na życzenie Amerykanów, ku zaskoczeniu Europejczyków, na szczyt NATO w Hadze zaproszenia nie dostał Wołodymyr Zełenski. Oprócz Amerykanów, nowe sankcje przygotowuje też UE. To ma zmusić Moskwę do zawieszenia broni. I chociaż Rosja utrzymuje, że do tych rozmów podchodzi poważnie... Celem tych negocjacji jest usunięcie pierwotnych przyczyn konfliktu i ustanowienie długoterminowego, trwałego pokoju. Takie jest nastawienie rosyjskiej delegacji w Stambule i takie otrzymali instrukcje. To w intencje Rosji w Ukrainie nie wierzy już nikt. W Ukrainie komentarze są zgodne - Rosja nie chce pokoju, a rozmowy wykorzystuje do grania na zwłokę. Nie jest to zaskoczenie, ponieważ w Donbasie od 2 dni Rosjanie prowadzą nową ofensywę, atakują na całym froncie, a dziś w nocy po raz kolejny ostrzelali ukraińskie miasta. O tym, że Rosja nie chce zawieszenia broni, jasno świadczą wydarzenia na polu walki, nie tylko w Donbasie. Kolejną noc z rzędu Rosjanie uderzyli z powietrza, wysyłając w stronę Ukrainy ponad sto śmiercionośnych dronów. Tragiczny wypadek. Nie żyje 5 osób, a trzy są ciężko ranne. Nad ranem w pobliżu miejscowości Konotopa na trasie S2 bus wbił się w tył zaparkowanego na psie awaryjnym tira. Wszystkie ofiary i ranni to pasażerowie busa oznaczonego logo znanej firmy kurierskiej. Jednak ta twierdzi, że pojazd nie należy do jej floty od kilku lat. To tu, na drodze krajowej S2 w okolicach węzła Konotopa, około 2.00 nad ranem doszło do tragicznego wypadku. Rozpędzony bus uderzył w tył zaparkowanego na poboczu samochodu ciężarowego. Akcja trwała blisko 3 godziny. Była konieczność zablokowania całego ruchu. Trudność akcji polegała na tym, że samochód był bardzo zmiażdżony i ciężko było wydostać te osoby. Pięciu pasażerów busa zginęło na miejscu, trzy osoby - kierowca i 2 pasażerki - zostały przetransportowane do warszawskich szpitali. Kierowcą był 53-letni Litwin. Pasażerowie to właściciele stoisk handlowych, którzy jechali po zaopatrzenie z Trójmiasta do Tuszyna. Były w ciężkim stanie. Wymagały pilnej interwencji medycznej. Śledczy nadal badają okoliczności zdarzenia. Wiadomo, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Z uwagi na awarię samochodu ciężarowego jego kierowca zjechał jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, był oznakowany trójkątem ostrzegawczym. Stąd pytanie, dlaczego kierujący busem nie zauważył pojazdu i w porę nie zahamował. Ten wypadek zdarzył się w nocy. To są warunki, które usypiają czujność. Mówię o drogach szybkiego ruchu. Długa, monotonna trasa. Na to wskazują też wstępne ustalenia prokuratury. Jest duże prawdopodobieństwo, że mogło dojść do zaśnięcia i w ostatniej chwili przebudzenia, ocknięcia przed zderzeniem czołowym i wykonania manewru obronnego. Busem podróżowało 8 osób. Był zarejestrowany do przewozu dziewięciu, ale wiele okoliczności zdarzenia budzi wątpliwości. Bus był oklejony logotypem InPostu. Ale firma kurierska w przesłanym oświadczeniu zaznacza, że pojazd nie należał już do jej floty. Pilnie pracujemy nad ustaleniem, dlaczego mimo obowiązujących umów okleina nie została zdjęta z samochodu w momencie zakończenia współpracy w roku 2022. Teraz kluczowe jest ustalenie, w jakich warunkach byli przewożeni pasażerowie, czy mieli zapięte pasy i z jaką prędkością jechał kierowca. Pierwsze zdjęcia wskazują, że tych siedzeń nie było, że te osoby nie były przewożone prawidłowo w miejscach do tego dostosowanych. Eksperci alarmują, że takie przewozy często odbywają się bez żadnej kontroli, a większość kierowców jest tylko podwykonawcami. Obawiam się, że do takich zdarzeń będzie wciąż dochodzić, dlatego że obowiązujące zasady przewozu osób, towarów praktycznie nie są egzaminowane. Kierowca najprawdopodobniej jutro usłyszy zarzuty. Wstępna klasyfikacja to sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, która skutkowała śmiercią wielu osób. Za co grozi do 12 lat więzienia. 13 mld zł - taką kwotę przeznaczy rząd na modernizację służb mundurowych: Policję, Straż Pożarną, Straż Graniczną czy Służbę Ochrony Państwa. Sfinansuje remonty, inwestycje w sprzęt, bazy szkoleniowe, ale także nowe miejsca pracy. Oczekiwane zmiany zapowiada premier. Bezpieczeństwo to ważny argument przy dofinansowaniu funkcjonariuszy, ale ważne jest także przyciągnięcie do służby nowych osób. Huczne urodziny z mundurem w roli głównej. Na placu Zamkowym w Warszawie uroczystości z okazji 34. rocznicy utworzenia Straży Granicznej. Były odznaczenia, awanse i podziękowania za pracę. Chylimy czoła przed wami, zdając sobie sprawę z tego, jak trudna i ciężka to jest służba. Szczególnie przy granicy z Białorusią. Wyzwaniem ostatnich lat jest wojna hybrydowa. Dlatego potrzeba więcej ludzi i więcej specjalistycznego sprzętu. Takiego jak ten robot do zdalnego wykrywania niebezpiecznych ładunków. Chcemy ochronić specjalistów, chcemy wykorzystywać sprzęt. Oczywiście jest to generowanie kosztów, ale to jest jedyne słuszne podejście taktyczne do rozwiązania takiego problemu. Pieniędzy ma być więcej dzięki czwartej odsłonie programu modernizacji służb mundurowych. Bezpieczna, sprawna Policja, Straż Graniczna, Straż Pożarna, Służba Ochrony Państwa to bezpieczna Polska, bezpieczni Polacy. Za te pieniądze służby dostaną ponad 3 tys. nowych pojazdów, w tym śmigłowce dla Straży Granicznej, także uzbrojenie i sprzęt specjalistyczny. Środki trafią też na remonty starych lub budowę nowych komend. To również więcej etatów dla strażaków i pograniczników. Dążymy do tego, aby w liczbie ok. 1,5 funkcjonariuszy szeregi Straży Granicznej się wzmocniły. W Policji nie narzekają na liczbę etatów, a na liczbę wakatów. Jest ich kilkanaście tysięcy. Stąd inna ocena planu rządowych wydatków. Jak największa część powinna być przeznaczona na modernizację uposażeń, ponieważ borykamy się z kryzysem kadrowym. Pensje mundurowych w tym roku wzrosły o 5%. Od lipca będzie im przysługiwał dodatek mieszkaniowy - od 900 do 1800 zł. To ma być zachęta do służby. Ci, którzy mundur już noszą, mają mieć lepsze warunki pracy. Tak jak lubelscy policjanci. W mieście powstaje nowy budynek komisariatu. Stary nie nadawał się do remontu. Nie bylibyśmy w stanie zbudować tego komisariatu wartego kilkanaście milionów złotych, gdyby nie wsparcie z programu modernizacji Policji. W Sejmie opinie o nowym programie modernizacji są różne. Tweet premiera jest, jak rozumiem, tweetem klasycznie przedwyborczym. 13 mld rozłożone na kilka służb przez kilka lat to jest kropla w morzu. Jest to kwota większa o 3 mld niż kwota, którą mieliśmy w latach 2022-2025. Z 13 mld zł ponad 7 mld ma dostać Policja. Wczoraj każdy odbiorca na terenie kraju otrzymał SMS wysłanego przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Child Alert ogłoszono po zaginięciu 11-letniej dziewczynki, która nie wróciła z wizyty u dziadków. Została odnaleziona w mieszkaniu 24-letniego mężczyzny kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zaginięcia. Mężczyzna został zatrzymany. A policja wyjaśnia okoliczności tej sprawy. 11-latka cała i zdrowa w asyście policjantów trafiła do swojej mamy. Dzięki Bogu, dzięki Bogu, bo to dla dziadków... ona tam cały czas u nich mieszkała, to są porządni ludzie. Po tym, jak dziewczynka we wtorek nie wróciła od dziadków do domu, jeszcze przed północą rozpoczęła się akcja poszukiwawcza. W środę o godzinie 18.00 zdecydowano o uruchomieniu Child Alert - procedury szybkiego powiadomienia jak największej liczby osób o zaginięciu. 11 godzin później Patrycję udało się odnaleźć. Do nas na infolinię 995 przyjęliśmy ok. 200 zgłoszeń, część z nich to były informacje, które potwierdzały ścieżkę, jaką się poruszała zaginiona. Dziewczynkę odnaleziono na tym osiedlu w Żorach, w woj. śląskim, 70 km od domu. Była sama w mieszkaniu dorosłego mężczyzny. Koło godziny 5.00 rano strzeleccy policjanci weszli do mieszkania, w którym przebywała 11-latka. Godzinę wcześniej zatrzymała 24-latka w miejscu jego pracy na terenie Śląska. Policja i prokuratura szukają odpowiedzi na pytanie, jak dziewczynka znalazła się u mężczyzny i jak go poznała. Trwa analiza danych z komputera zatrzymanego, liczymy, że w ten sposób dotrzemy do informacji, które pozwolą nam poczynić ustalenia odnośnie kontekstu znajomości mężczyzny z 11-latką. Każdego roku w Polsce zgłaszane są zaginięcia 2 tys. dzieci. Child Alert użyto w Polsce po raz 7. System działa od 2013 r. Służby korzystają z niego, gdy: Uruchamiany jest niezwykle rzadko, w bardzo wyjątkowych przypadkach, właśnie dlatego, żeby wzbudzał jak największe zainteresowanie osób, do których ten komunikat dociera. Odzew był ogromny, także w miejscowości, w której mieszka 11-latka. Chodźcie tutaj jak najbliżej. Ponad sto osób szukało tu Patrycji na terenie po byłym kamieniołomie. O pomoc poproszono także policję z Czech. Czescy policjanci monitorowali rejon przejść granicznych i pomagali nam w tych poszukiwaniach, za co bardzo serdecznie dziękujemy. Zatrzymany 24-latek jutro może usłyszeć zarzut związany z uprowadzeniem lub zatrzymaniem osoby poniżej 15 roku życia wbrew woli jej opiekuna prawnego. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat. Dziś to wszystko, za chwilę "Pytanie dnia". Dziś gościem Marka Czyża będzie poseł Paweł Szrot. Ja dziękuję. Dobranoc i do zobaczenia.