Sopockie tajemnice. Czy Karol Nawrocki zamieszany by¾ w sutenerstwo? "Putin oszala¾" - nowa narracja Donalda Trumpa. Dzie$ Matki - dzi¦ jedno z najpi-kniejszych ¦wi@t. "19.30", Zbigniew Łuczyński, dobry wieczór. Przez wiele tygodni kampanii prezydenckiej przewijał się temat niejednoznacznej przeszłości kandydata na prezydenta. A niejasna działalność to, jak słyszymy, m.in. sprowadzanie prostytutek dla gości najbardziej znanego sopockiego hotelu. Dziennikarze Onetu dotarli do osób, które gotowe są złożyć zeznania przed sądem i potwierdzają, że Karol Nawrocki brał aktywny udział w procederze. Nasi dziennikarze dotarli do osoby, która na temat nie tylko hotelowej przeszłości kandydata popieranego przez PiS wie dużo. To tu w Hotelu Grand w Sopocie Karol Nawrocki jeszcze jako student pracował w ochronie. Jak wynika z publikacji Onetu, ochrona obiektu nie była jego jedynym obowiązkiem. Kiedyś na wieczornej zmianie Karol zapytał mnie, Opowiedział dziennikarzom kolega Karola Nawrockiego ze studiów. To oczywiście jest nieprawda, bo nie takie były moje zadania. Byłem od tego, żeby dbać o bezpieczeństwo w Grand Hotelu, a to goście decydowali o swoich potrzebach. Taka jest zasada we wszystkich hotelach. Mówił w kwietniu Karol Nawrocki pytany o organizowanie damsko-męskich spotkań w hotelu. Teraz Onet ujawnia szczegóły. Układ sutenerów z pracownikami ochrony Grand Hotelu był niezbędny do tego, aby prostytutki mogły w ogóle wejść na teren obiektu. Renomowane hotele nie życzą sobie tego typu aktywności. Inny ochroniarz, który pracował wtedy w sopockim hotelu, przytoczył taką sytuację. Pewnego dnia przypadł mi dyżur przy recepcji. Na stronie internetowej, z której klient wybierał sobie panią do towarzystwa, przedział cenowy wahał się od 100 do 300 złotych. To po dostarczeniu jej do hotelu ta oplata znacznie rosła. Część z tych pieniędzy, ktore klient płacił za towarzystwo prostytutki, trafiać miała do Karola Nawrockiego i współpracujących z nim osób. Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo rozmówcy chcą pozostać anonimowi. Biorą jednak odpowiedzialność za swoje słowa i deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem. "Dziś w Polsce problemem jest prostytucja polityczna, która za obce pieniądze chce oddać Polskę. Za ten stek kłamstw i nienawiści pozwę Onet w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych, a także złożę prywatny akt oskarżenia w trybie karnym". Europoseł Michał Szczerba dziwi się, że Karol Nawrocki nie skorzystał z pozwu w trybie wyborczym. To by umożliwiło uruchomienie świadków, z którymi w kontakcie jest Onet. To by spowodowało, że musiałby skonfrontować swoją aktywność - jak twierdzi Onet - w roli alfonsa, sutenera. Żaden z nich nie ma odwagi powiedzieć to pod nazwiskiem. To jest cały komentarz do tych bzdur. Nam udało się dotrzeć do Jacka Murańskiego, zawodnika federacji freak fightowych, który pod nazwiskiem potwierdza, co działo się w hotelu Grand. Rozmawiał o tym z Patrykiem Masiakiem, "Wielkim Bu", przestępcą, sparing partnerem Karola Nawrockiego. Mam na niego kompromaty, trzymam go za gardło - obyczajowe, znam go, bo z nim boksowałem, to jest chłop 140 kg. Panowie współpracowali, jeśli chodzi o ochronę agencji towarzyskich. Karol Nawrocki pracował dla Patryka Masiaka. Doglądanie tego, żeby klient zapłacił, pilnowanie czasu, jeśli chodzi o dziewczyny Masiaka, to jest zakres obowiązków. To zależy, czy na godzinę się wynajmuje dziewczynę, czy na pól, zależy, na ile się bierze dziewczynę. Wiele lat później już jako dyrektor Muzeum II Wojny Nawrocki miał konstytuować współpracę z Wielkim Bu. To właśnie tu, w słynnym apartamencie, tzw. klienci VIP mieli korzystać z usług prostytutek. Za publiczne pieniądze zrobił... Patryk Masiak nazwał to apartamentem miłości. Jacek Murański zadeklaruje, że wszystko, co nam powiedział na temat Karola Nawrockiego, jest gotów powtórzyć pod przysięgą w sądzie. Szefowa sztabu Karola Nawrockiego do czasu emisji tego materiału nie odpowiedziała na nasze pytania. Do tej sprawy powróci dziś także Marek Czyż w programie Bez Retuszu, o 20.18 w TVP Info. Kandydat popierany przez PiS Karol Nawrocki po wczorajszym marszu za Polską, w którym szedł razem ze swoimi zwolennikami, zapewniając o swojej sile i sile wielkiej, dumnej Polski, dziś kontynuuje swoje spotkania z wyborcami, a na jego szlaku na 5 dni przed ciszą wyborczą znalazł się m.in. Lubartów. Ja nie wierzę w to, co oni tam piszą, plota, głupoty. Tak na doniesienia Onetu reagują wyborcy Karola Nawrockiego z Lubartowa na Lubelszczyźnie. Kandydat PiS był tu dziś po południu i apelował o to, by oddać na niego głos. Szalę zwycięstwa mogą przeważyć blisko 3 mln głosów oddane na Sławomira Mentzena. Stąd te rozmowy o warunkach poparcia. Karol Nawrocki podpisał wszystko. Tak jest. Rafał Trzaskowski - tylko swoją książkę. Ale to z nim Sławomir Mentzen później spotkał się przy piwie, co nie spodobało się sztabowcom Karola Nawrockiego. Jeśli Sławomir Mentzen nie zastopuje wyboru Rafała Trzaskowskiego, to będzie go można rozliczać z każdej decyzji Trzaskowskiego. Sławomir Mentzen nazwał to próbą moralnego szantażu. "Nie ja wam wybierałem kandydata, nie ja mu prowadziłem kampanię, Stwierdził też, że próba zmuszenia go do poparcia Nawrockiego pokazuje, że PiS widzi Konfederację jako posłuszną przystawkę. Ja z całą pewnością nie miałem intencji szantażować kogokolwiek emocjonalnie, jeżeli Sławomir Mentzen tak to odebrał, to przepraszam go za to. Te przeprosiny Sławomir Mentzen przyjął i zaprosił Adama Bielana na piwo. Ale już po wyborach. Ten polityk z żadną ze stron się nie umawia. Ale obu przedstawił listę pytań. Odpowiedział mu tylko Karol Nawrocki, zgadzając się na większość z nich. W kwestii szczepień ja mam wolnościowe poglądy, ta sprawa mnie różni z rządami PiS sprzed 15 października, jestem przeciwny obowiązkowym szczepieniom. Te słowa padły po pierwszej turze. Te: "Zaszczepię się". ...4 lata temu, gdy rządził PiS. Zaszczepię się, bo chcę państwa gościć w Muzeum II Wojny Światowej. Grzegorz Braun przeanalizował odpowiedzi Karola Nawrockiego, wziął pod uwagę ich brak ze strony Rafała Trzaskowskiego i wydał taką konkluzję: Boże, miej w opiece Polskę całą. Ale to nie zamyka sprawy jego poparcia. Zawiadamiamy prokuraturę o złożeniu propozycji o znamionach korupcji. Powodem są te słowa: Jakieś bliżej niesprecyzowane ośrodki władzy czy opinii z zaplecza Karola Nawrockiego obiecują darować mi życie. Mianowicie obiecują mi ułaskawienie. To nieprawda, nic takiego nie miało miejsca. Politycy PiS przekonują, że Karol Nawrocki to silny prezydent na trudne czasy. Wyszedł z blokowiska, skończył studia, zrobił doktorat, to jest człowiek ze stali, ze stali, a może i z czegoś więcej. Nawiązują w ten sposób do takiej przeszłości Karola Nawrockiego. Ustawki. Kilka dni temu wyszło na jaw, że gdy miał 26 lat, brał udział w kibolskiej ustawce. Według Kodeksu karnego to przestępstwo, obóz PiS próbuje je usprawiedliwiać. Bijatyki nie są okej, ale wszyscy wiedzą, że chłopcy, a zwłaszcza chłopcy tacy mocni, męscy, jak są młodzi, to lubią się poszarpać i zachowują się trochę jak takie małe niedźwiadki czy małe tygrysy, walczą ze sobą i nie jest to nic nadzwyczajnego. W szkole się biłem, oczywiście, że tak. Ja taką atmosferę doskonale rozumiem. Można powiedzieć, że i taką mam przeszłość również, więc jeśli Karol jest człowiekiem z krwi i kości, To samo można usłyszeć na wiecach. Tu Karolowi Nawrockiemu wybaczają wszystko. Także ten gest, który został zauważony podczas ostatniej debaty. Był to nietakt ogromny, ale ludzie popełniają różne błędy, to po co to się czepiać. Tyle że mówimy o kandydacie na urząd prezydenta, który ma reprezentować wszystkich. Rafał Trzaskowski po Wielkim Marszu Patriotów i spotkaniu z ponad 100 tys. wyborców dziś już od samego rana na jednej ze stacji metra w stolicy budził warszawiaków kawą. Potem ruszył w trasę, aby końcówkę kampanii wykorzystać do końca i dotrzeć do tych, którzy nie są jeszcze przekonani albo się wahają, komu przekazać swoje poparcie. Ostatni tydzień kampanii - tu nie ma czasu na odpoczynek. Kandydaci mobilizują swoich wyborców, bo o tym, kto zostanie prezydentem Polski, zdecydować może niewielka różnica głosów. Rafał Trzaskowski swoje kampanijne aktywności rozpoczął o 7.00 rano. Kandydat Koalicji Obywatelskiej rozdawał kawę mieszkańcom stolicy. Były też podziękowania. a obecność na wielkim marszu patriotów. Dziękuję, że państwo byli, bo przed nami ostatnia prosta. Na której według najnowszego sondażu dla Polskiego Radia Trzaskowski prowadzi o 1 punkt procentowy. Wciąż jednak prawie 8% nie wie, na kogo w niedzielę odda głos. Tych niezdecydowanych ma przyciągnąć choćby taki gest poparcia. Jolanta Kwaśniewska, a obok Małgorzata Trzaskowska. Ta Polska jest rozpołowiona. Musi być ten ktoś, kto łączy. Kto zna życie, kto zna świat, i świat, który zna Rafała Trzaskowskiego. Łączą nas wartości, poszanowanie prawa, poszanowania praw kobiet. Małgorzata Trzaskowska w przypadku wygranej w wyborach deklaruje współpracę z byłą pierwszą damą. Będziemy robić rzeczy, które mogą wydawać się niemożliwe. Będziemy współpracować, rozmawiać. Siła jest na ten ostatni tydzień? Oczywiście. Nie widać? Dużo adrenaliny, pozytywnej energii. Rafał Trzaskowski po południu spotkał się z mieszkańcami Radziejowic. Stamtąd ruszył na Śląsk. Zachodnia Polska dla prezydenta stolicy jest kluczowa - bo ta podczas I tury się nie zmobilizowała. Ludzie, obudźcie się, otwórzcie oczy, tu nie chodzi o was, tu nie chodzi o komfort tej czy innej partii czy partyjki, tu naprawdę chodzi o Polskę. Polska łączy nawet zajadłych przeciwników politycznych, który jeśli chcą, potrafią po prostu rozmawiać. Pociągnęliśmy 2, 3 wątki z tej naszej rozmowy podczas łączenia na YouTubie. Przede wszystkim podsumowaliśmy to, że mimo tego, że się różnimy w bardzo wielu kwestiach, że jednak jest możliwa spokojna, normalna rozmowa. Mi to przywróciło nadzieję, że Polska może być lepsza, że może być normalna, że nie musimy się nienawidzić. Jedność widoczna była wczoraj na ulicach Warszawy. Niech do Pałacu Prezydenckiego powędrują czerwone korale, które mają zaczarowaną moc. Korale są piękne, więc bardzo chętnie będę je nosić. A w tych koralach jest moc galaktyki. Do kampanii Trzaskowskiego, co widać było wczoraj na marszu, dołączyła cała koalicja rządząca. Ich liderzy podkreślają, że prezydent Warszawy potrzebuje głosów byłych kontrkandydatów. Ten wynik może dać wybór Trzaskowskiemu. Bez naszych wyborców, bez miliona wyborców, Trzaskowski nie zostanie prezydentem, więc bardzo ich prosimy o wsparcie. Jeżeli chcemy sprawić prezent naszym dzieciom, następnym pokoleniom, powinniśmy postawić na Rafała Trzaskowskiego, aby postawić na przyszłość, na bezpieczeństwo. Weryfikacja w niedzielę. Sebastian M., sprawca tragicznego wypadku z września 2023 roku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko, jest transportowany do Polski. Sebastian M. został ujęty 2 dni temu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zatrzymania dokonano we współpracy z polskimi służbami. Według śledczych Sebastian M., pędząc ponad 250 km/h autostradą A1, uderzył w inny samochód. Była w nim trzyosobowa rodzina. Nikt nie przeżył. Kilka godzin po wypadku M. opuścił kraj. "Zupełnie oszalał" - te dwa słowa dotyczą Władimira Putina. Taką opinię na temat rosyjskiego dyktatora sformułował Donald Trump po kolejnej nocy, gdy pociski i drony zaatakowały Ukrainę, dosięgając wielu obiektów cywilnych. Tylko w niedzielę w całym kraju zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt jest rannych. Czy w ślad za zdecydowaną krytyką poczynań Putina pójdą konkretne działania USA i nowe sankcje wobec Rosji? Ci ludzie biegli do jednego ze schronów w Kijowie. Nie zdążyli. Trzecią noc z rzędu Rosjanie biją rekordy w liczbie ataków powietrznych na Ukrainę. Każdej doby wystrzeliwują już nie 100, a ponad 300 dronów kamikadze. Do tego rakiety balistyczne i pociski manewrujące - nie używane w takiej liczbie od dawna. Skutki zmasowanego ostrzału widać na tych zdjęciach. I tu pod Kijowem czy w okolicach Żytomierza zniszczone zostały zwykłe domy. Niech świat się obudzi i zobaczy. Jak długo oni mogą bombardować dzieci? Kładziemy się spać i nie wiemy, co nas czeka rano. To jest właśnie Ukraina. Czy świat nie widzi, co się tu dzieje? Bestialstwo ataków zdaje się, że w końcu dostrzegł i amerykański prezydent. "Nie wiem, co do cholery stało się z Putinem. Znam go od dawna. Zawsze się z nim dogadywałem. Ale on wysyła rakiety na miasta i zabija ludzi. I wcale mi się to nie podoba". Kilka godzin później opublikował gniewny wpis, pisząc o szaleństwie Putina, niepotrzebnym zabijaniu i dążeniu do zajęcia całej Ukrainy, co - według niego - może doprowadzić do upadku Rosji. "Zawsze miałem bardzo dobre stosunki z Władimirem Putinem z Rosji, ale coś mu się stało. On całkowicie oszalał. To zapewne nawiązanie do wezwań do nałożenia sankcji na Rosję. Takie prezydent Ukrainy opublikował też w niedzielny poranek, gdy było już wiadomo, że w rosyjskich atakach zginęło kilkanaście osób, a dziesiątki zostało rannych. Mówił pan wcześniej o nałożeniu większych sankcji na Rosję. Czy jest to coś, co rozważa pan poważniej? Absolutnie. On zabija wielu ludzi. Nie wiem, co jest z nim nie tak. Po tej groźbie sankcji ze strony Trumpa rosyjska giełda w ciągu kilku godzin odnotowała miliardowe spadki. Zgadzam się z wypowiedzią prezydenta USA Donalda Trumpa, że Putin chyba oszalał. Nawet trzeba to powiedzieć bez "chyba" - my w Polsce wiemy to od dawna. Szef MON jutro w Waszyngtonie spotka się z sekretarzem obrony Petem Hegsethem. Obok kwestii bezpieczeństw Polski i kontraktów zbrojeniowych tematem rozmów ma być pomoc dla Ukrainy. Tydzień temu wygrał wybory w Rumunii, a wczoraj podczas Marszu Patriotów zapewniał o swoim poparciu dla Rafała Trzaskowskiego. Nicusor Dan to matematyk, który został prezydentem. To też przykład, że społeczeństwo Rumunii wybrało prozachodni kurs, choć do ostatniej chwili nie było to takie pewne. Dziś w Bukareszcie miało miejsce zaprzysiężenie nowego prezydenta, który pokonał nacjonalistę Georga Simiona. Witany owacjami na stojąco przez parlament. Proeuropejski Nicusor Dan został zaprzysiężony na prezydenta Rumunii. Przysięgam poświęcić wszystkie moje siły i umiejętności dobrobytowi narodu rumuńskiego, szanować konstytucję i bronić demokracji. Zmniejszenie wydatków państwa, korupcji i zwiększenie poczucia sprawiedliwości - to jego najważniejsze priorytety. Państwo rumuńskie potrzebuje fundamentalnej zmiany, oczywiście w granicach prawa. To dzień, który miał zakończyć jeden z największych kryzysów politycznych współczesnej Rumunii. Ale podziały wciąż są. Przegrany w walce o fotel prezydenta skrajnie prawicowy George Simion i członkowie jego partii nie wzięli udziału w uroczystościach. W sieci nawoływali do protestów. Nicusor Dan 18 maja wygrał II turę wyborów prezydenckich, zdobywając 53% głosów. George Simion - 46%. Choć początkowo lider skrajnie prawicowej partii AUR uznał przegraną i pogratulował Danowi... Wygrał wybory. Taka była wola narodu. ...to kilka dni później w Sądzie Konstytucyjnym domagał się ich unieważnienia. Mówił o wpływach zewnętrznych. Międzynarodowi obserwatorzy widzieli ingerencję nie tylko ze strony Republiki Mołdawii, ale też Francji. Wniosek został odrzucony. Podczas trwającego ponad pół roku procesu wyłonienia prezydenta o wpływach zewnętrznych mówiono niejednokrotnie. Wskazywano jednak na Kreml. Władimir Putin jest przywódcą... Należy do nielicznych przywódców... To właśnie przez podejrzenia ingerencji Rosji Sąd Konstytucyjny unieważnił i turę listopadowych wyborów. Zwyciężył w niej prokremlowski Calin Georgescu. Teraz Rumuni zadecydowali - chcą pozostać na prozachodnim kursie. Tydzień temu wygrała cała Rumunia, za tydzień wygra cała Polska. Wczoraj Nicusor Dan odwiedził Warszawę i poparł Rafała Trzaskowskiego przed II turą wyborów prezydenckich. Jest taki dzień, który końcówkę maja czyni jeszcze piękniejszą i nawet przy pochmurnej pogodzie - słoneczną. Dzień Matki, mamy, mamusi. Myśli wszystkich dzieci płyną do nich. A wszystkie dzieci, bez względu na wiek, dziękują i życzą wszystkiego najlepszego. Bo to prawda. Słowo "matka" przynosi najczęściej najlepsze wspomnienia, kiedy wszystko było jakieś prostsze, bo była ona - zawsze blisko. Mama-bohaterka. Choć Beata Belczyk ma tylko jedną córkę, to tak naprawdę dała trzy życia. Drugie, nowe - Kamili, a trzecie - jej córeczce Tosi. Nigdy nie miałam nawet minuty wahania. Jeżeli tylko będzie taka możliwość, to chyba własne życie poświęciłabym dla swojej córki. W tym przypadku była to nerka, dzięki której żyje. Kamila była świeżo po ślubie z miłością swojego życia. W planach była wymarzona córeczka. Diagnoza pojawiła się nieoczekiwanie: niewydolność narządu, który odpowiada za usuwanie toksycznych produktów przemiany materii. Automatycznie paciorkowiec, który przeszedł z anginy mimo leczenia antybiotykiem, uszkodził nerki trwale. I tak to wyglądało. Pierwsze objawy - puchnięcie. Historia umocniła rodzinę. Dzięki mamie i wspaniałym lekarzom dwa lata po przeszczepie na świat przyszła Tosia - owoc miłości i oczko w głowie. Co będą robiły? Idą na hulajnogi. Rock'n'roll! Tańczymy dla mamy! Zamiast kwiatków kupmy dziś mamie chwilę uwagi. Ten dzień to nie tylko kartka w kalendarzu. Przedszkolaki z Kielc doskonale to wiedzą. A kamery absolutnie im nie przeszkadzają. By od twych ubrań pękała szafa i na rękach nosił cię tata. Byś zawsze miała sny kolorowe, od trosk i problemów wolna głowę. A ja życzę z wszystkich stron wielu do pomocy rąk. Mamy działają, jakby miały ich kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt. Kocha nas wszystkich ponad wszystko. Oddała swoją nerkę, ale codziennie oddaje swoje życie za nas. Kocham ją za to, że jest wyjątkowa, ciepła mądra i wspaniała dziewczyna. Bo mama kochała nas pierwsza, zanim nauczyliśmy się kochać kogokolwiek. I zostanie, nawet gdy wszystko inne się rozpadnie. W czasach kiedy, co uzasadnione, więcej pieniędzy przeznacza się na obronność niż naukę, unijny cel, jakim jest 3% PKB wydawane na badania, pozostaje nadal tylko celem. Polska w ciągu ostatnich lat odnotowuje jednak jeden z najwyższych wzrostów wydatków na naukę w całej Unii Europejskiej. Nasze miejsce wśród 27 państw Unii to numer 13. Czy 1,5% na naukę w Polsce to dobrze wydane pieniądze? Ja używam do ruchu ręką tych samych mięśni, co używam do kontroli w tej. Piotr Krukowski urodził się bez lewej ręki. To, jak polska nauka była w stanie mu pomóc, przywodzi na myśl filmy science fiction. Ta ręka nikogo nie skrzywdzi, bo tak jest ustawiona, ale 50 N siły nacisku pozwala wykonać wszystkie codzienne czynności. Jest to proteza bioniczna Zeus. Jest to proteza mioelektryczna, czyli sterowana impulsami mięśniowymi o wielu stopniach swobody, z każdym palcem pracującym niezależnie z osobnym napędem. Odkryć naukowych takich jak to, które mają realny związek z życiem, jest Polsce coraz więcej. Jesteśmy jednym z 3 krajów Unii, które w ostatniej dekadzie najbardziej zwiększyły wydatki na badania i rozwój. Wciąż jednak na naukę wydajemy tylko 1,5% PKB, podczas gdy średnia we wspólnocie to 2%, a państwa takie jak Niemcy, Szwecja czy Belgia znacznie ponad 3%. Złotówka przeznaczona na naukę zwraca się 11-krotnie, 13-krotnie, na pewno wielokrotnie. Dziś mówiąc o nauce, nie mówmy o wydatkach, tylko o korzyściach, o zyskach. Mamy ludzi którzy tworzą Open AI, wybitni Polacy, ale nie robią tego w Polsce. Problem, że nie mamy dużych AI, start-upów w Polsce. Nasi naukowcy tworzą jednak projekty, które skupiają uwagę całego świata. Oto Ewelina Kurtys, absolwentka poznańskiej farmacji i biotechnologii i jej naukowa rewolucja. My staramy się zbudować komputer z żywych neuronów, czyli takich, jakie mamy w naszych mózgach. Dlaczego to chcemy zrobić? Bo neurony, czyli nasze mózgi, są milion razy bardziej wydajne energetycznie niż cyfrowe komputery. Niedługo więc korzystać będziemy ze sztucznej inteligencji opartej na takich neuronach. Oby tylko Polska potrafiła inteligentnie wykorzystać potencjał nie tylko sztucznej inteligencji, ale także naszych inteligentów. Tak, najważniejsze, żeby na wybory pójść. To już w najbliższą niedzielę. Wśród spraw, o których trzeba pamiętać oczywiście dowód tożsamości, także ten elektroniczny. Warto wziąć pod uwagę, że tylko do 29 maja można złożyć wniosek o zmianę miejsca głosowania. Tu przydatna może być aplikacja mObywatel. Marek Smołka zebrał więcej informacji ważnych przed wyborami. Wybory to obowiązek i sprawa wspólna, międzypokoleniowa. Zawsze głosujemy i to wszyscy - córka, wnuczki, mąż. Żeby człowiek miał czyste sumienie i kiedyś tam powiedzieć swoim dzieciom, wnukom - żebyśmy się w domu nie kłócili, że to przez ciebie, bo nie poszłaś. Za granicą w polskich konsulatach można się dopisywać do spisów wyborców jeszcze do jutra. 27 maja jest dniem granicznym dla osób, które składają wniosek do odpowiedniego konsula. Osobiście w konsulacie lub najprościej przez stronę ewybory.msz.gov.pl. Jeśli w II turze głosujemy tam, gdzie w I, nie musimy robić nic. W kraju, jeśli przed I turą dopisaliśmy się do spisu wyborców poza miejscem zamieszkania, w II głosujemy w tym samym obwodzie. Termin dopisywania się do spisu wyborców 29 maja. Można to zmienić jeszcze raz, czas na to mamy do czwartku. Najszybciej przez stronę gov.pl. Do każdej z obwodowych komisji, czy to w Polsce, czy za granicą, można pójść z takim zaświadczeniem. Jeśli pobraliśmy je przed I turą, dostaliśmy dwa - każde na jedną turę. Jest to na tyle istotny i ważny dokument, że jeżeli go zniszczymy, zgubimy, to nie otrzymamy drugiego. Jeśli potrzebujemy zaświadczenia tylko na II turę... Termin składania wniosków o zaświadczenie - 29 maja. ...wniosek do urzędu gminy musimy złożyć do czwartku. Papier dostaniemy od ręki. Do II tury wyborów - już ostatnie odliczanie. Dla urzędników w całej Polsce to końcówka ogromnej operacji logistycznej. Dzisiaj dostaliśmy karty do głosowania dla 300 tys. wyborców. Te karty są teraz przyjmowane przez urzędników, są liczone, czy wszystkie dotarły do Szczecina. Prawidłowo oddany głos to "X" w kwadracie przy jednym z dwóch nazwisk. Te karty są bardzo malutkie w formacie A5. Mamy tam tylko dwóch kandydatów, którzy przeszli do II tury. To rozstrzygająca tura. Tu, w Dobrzykowicach na Dolnym Śląsku, prawie sześć dekad temu kręcono najważniejsze sceny kultowej komedii o losach zwaśnionych rodzin Karguli i Pawlaków. W I turze do urn poszło tu ponad 82% mieszkańców. To właśnie pokazuje, jak nasi mieszkańcy są odpowiedzialni. Mam nadzieję, że w II turze pobijemy jeszcze ten rekord. Mieszkańcy Dobrzykowic wiedzą, że każdy głos ma znaczenie i na wszelki wpadek nie zostawiają wyboru sąsiadom. W 19.30 to wszystko. Pytanie Dnia dziś gościć będzie Annę Dymną. Rozmawia Justyna Dobrosz-Oracz. Dobrych wrażeń. Ja dziękuję , dobranoc i do zobaczenia.