Ostatnie godziny walki o Pałac Prezydencki. Tematy, które zdominowały kampanię. Czy w drugiej turze wyborów padnie rekord frekwencji? Liczy się każdy głos. Monika Sawka, dobry wieczór. Na początek emocjonująca końcówka kampanii prezydenckiej. Kandydaci ostatnie godziny przed ciszą wyborczą wykorzystują, by podsumować miesiące zmagań i zmobilizować wyborców. Rafał Trzaskowski między innymi w Gdańsku, miejscu urodzenia Karola Nawrockiego. Jest tam Anna Hałas. Ostanie spotkania kandydata popieranego przez PiS ze zwolennikami obserwuje Mateusz Dolatowski. Na początek - Anna Hałas. Najważniejszy przekaz kandydata Koalicji Obywatelskiej na finiszu? Każdy głos jest ważny. To hasło było powtarzane od rana na każdym spotkaniu Trzaskowskiego. Były hasła o odbudowie wspólnoty. Wiec największy odbył się w Gdańsku. To miasto kolebka Solidarności. Tu też Rafał Trzaskowski uzyskał wyższy wynik niż konkurent. Finisz w Ciechanowie. Ostatni dzień kampanii Rafał Trzaskowski rozpoczął we Włocławku. Jakie emocje na finiszu? Rewelacyjnie, do przodu. Na Starym Rynku słychać było głośny doping. To jest prezydent, którego ja się nie będę wstydziła. Wykształcony, kompetentny. Uczciwy, porządny człowiek. We Włocławku Rafał Trzaskowski wygrał pierwszą turę. I to nie jest przypadek, że tutaj zaczynam ostatni dzień kampanii wyborczej. Przed nami naprawdę dzisiaj maraton, dlatego że cztery województwa. A konkretnie kujawsko-pomorskie, pomorskie, warmińsko-mazurskie i mazowieckie. Proszę was o głos i proszę was o totalną mobilizację. O zwycięstwie zdecydują wysoka frekwencja oraz przekonanie nieprzekonanych. To, czy będziemy normalnym krajem, w którym wszyscy się będą dobrze czuli, czy będziemy krajem podzielonym. Wydaje mi się, że już dość tych podziałów. Czas zakopać podziały i iść do przodu. Na finiszu kampanii Rafał Trzaskowski mobilizuje wyborców także nagraniem w języku migowym. Znajdź trzy osoby i je przekonaj. Myślę, że przekonaliśmy w tej trasie tysiące osób. Czasami przychodzą ci zmobilizowani, ale też czasami po bokach stoją wahający się i też z nimi rozmawiamy. Ja jestem dumny z każdej jednej rozmowy z wyborcami Sławomira Mentzena. Gdy ruszał prezydencki wyścig, Rafał Trzaskowski zapowiadał objazd głównie mniejszych i średnich miast oraz równe szanse. Dzisiaj musimy odbudowywać wspólnotę po to, żebyśmy mogli jak rakieta ruszyć w przyszłość, żeby zrealizować wszystkie nasze marzenia i aspiracje. To już Chojnice, na Pomorzu, gdzie Rafał Trzaskowski także wygrał pierwszą turę. Najpierw wystąpiła Małgorzata Trzaskowska z apelem do mężczyzn. Panowie, chłopaki, zależy wam na tym, żeby kobiety budowały wam dom, rodzinę, żeby was kochały i szanowały. Więc proszę was, wybierzcie prezydenta, który będzie szanował wasze kobiety. Rafał Trzaskowski wyliczał, że 80 tysięcy osób dopisało się do list wyborców we Wrocławiu, w Warszawie - 180 tysięcy. Zróbmy to razem, zróbmy to na sto procent. I apelował o wysoką frekwencję. Wtedy jestem przekonany, że obudzimy się w poniedziałek w rewelacyjnych nastrojach, bo zwycięży ta Polska, na którą stawiamy. Było wsparcie od wyborców. Zależy nam na obecności w Unii Europejskiej i wszystkim, co z tego płynie. Ja jestem kobietą, więc innego wyboru nie mam. Były życzenia szczęścia. Ja przed chwilą dostałem taką żabkę, ale to nie jest dla mnie. Żabka od takiej starszej pani, która powiedziała, że specjalnie tutaj przyjechała 30 kilometrów, żeby wręczyć jej talizman, który nosi od wielu lat ze sobą, który przynosi jej szczęście. Na scenie w Chojnicach pojawiła się też ciocia kandydata. Powiedzcie to tej drugiej stronie, niech oni się zastanowią, bo Rafał jest jako kandydat, to jest prezent od historii. Wszędzie były też one. ŚPIEWAJĄ: Czerwone korale... Czerwone korale, które Joanna Senyszyn w czasie marszu w Warszawie przekazała Małgorzacie Trzaskowskiej. Czego symbolem są korale? Siły, siły, wsparcia, siły i całej mocy dla Rafała. Cieszymy się, że jest, i moc jest z nami i z Rafałem. W Gdańsku Joanna Senyszyn poprowadziła paradę Korale Mocy... Głosujmy za Polską XXI wieku, a nie XIX wieku. Moc jest z wami. która zakończyła się na Długim Targu, gdzie odbył się finałowy wiec Rafała Trzaskowskiego. W Gdańsku to on wygrał w pierwszej turze z dużą przewagą nad kandydatem PiS. Gdańsk to sumienie całej Polski. Mówił o wysokiej stawce tych wyborów. Na mecie, czyli przy wyborczych urnach, będzie liczył się każdy głos. Wyślijmy serduszka. Długi dzień w trasie także dla Karola Nawrockiego. Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość o głosy walczył dziś w Małopolsce, na Podkarpaciu, w Lubelskiem. Teraz jest na Podlasiu, ale to jeszcze nie koniec. W Białej Podlaskiej jest Mateusz Dolatowski. Jak prezes IPN mobilizował elektorat ostatniego dnia kampanii? Karol Nawrocki właśnie jest gdzieś w drodze między Białą Podlaska a Łapami, gdzie będzie miał ostatni dziś wiec. Na finiszu kampanii kandydat PiS wybrał dla siebie najbezpieczniejszą opcję. Nie było dziś konferencji prasowych i pytań o jego przeszłość, wciąż wiele spraw nie zostało wyjaśnionych. Były za to wiece w bastionach PiS. Bardzo emocjonalne, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem kandydata. Tak rozpoczął się finałowy dzień kampanii Karola Nawrockiego. SKANDUJĄ: Polska cała bez Rafała! Kandydat PiS-u był rano w Gorlicach. Z Małopolski popłynął taki mobilizacyjny sygnał. Te wybory będą na żyletki. W istocie każdy głos się liczy. Niezależnie od tego, jak głośno Nawrocki krzyczał... Tej fali polskich patriotów nic już nie zatrzyma! nie udało mu się zagłuszyć tego głosu przeciwko jego kandydaturze. Manifestujący na banerach przypominali o niejasnej przeszłości kandydata PiS-u. Z tym banerem w Gorlicach wprost nawiązanie do przejętej przez Nawrockiego kawalerki starszego mężczyzny. W Białej Podlaskiej nawiązanie do kontaktów kandydata z przeszłości. Nie podoba mi się po prostu kondycja moralna kandydata, który dzisiaj przyjedzie na spotkanie. Ani dziś, ani przez ostatnie tygodnie kampanii wyborczej Karol Nawrocki nie wytłumaczył się do końca ze swojej przeszłości. Zarzuty są bardzo poważne. Bo chodzi tu o kontakty z półświatkiem, o udział w nielegalnych ustawkach, w których bili się przestępcy. Czy sprowadzanie prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie. W tych wszystkich sprawach Karol Nawrocki nie odpowiadał na konkretne pytania, zmieniał wersje i kluczył. Choć informacje ujawniły niezależne media, to kandydat PiS-u przedstawia się jako ofiara rządów Koalicji 15 października. Atakuje służbami specjalnymi i instytucjami państwowymi obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta. Tę narrację Nawrockiego powielają jego wyborcy. Wiadomo, że każdej kampanii towarzyszy wyciąganie najgorszych brudów, więc to jest zupełna normalka. Jeden biega, drugi skacze, inny się bije, To raczej bicie się. Nie, jeśli to jest ustawka, wg mnie to jest honorowe starcie. Bardzo mi pasuje kontakt z kibolami, bo największy patriotyzm jest teraz wśród kiboli. Bardzo mi pasuje. Fajnie, że będzie taki prezydent, który będzie mógł dać komuś w ryj. Kampania Karola Nawrockiego zaczęła się od takiej opowieści... Obywatelskiemu Ale gdy przed pierwszą turą potrzebna była mobilizacja elektoratu PiS-u, to obywatelski zamienił się w decyzję prezesa. Wśród tych decyzji, szanowny panie prezesie, panie premierze, jestem też ja. Manewr z obywatelskością posłużył do tego, by odciąć się od 8 lat rządów PiS-u. Nie nazywam się Mateusz Morawiecki, nazywam się Nawrocki. I dziś móc straszyć tym, co akceptował rząd Morawieckiego. Nie będzie Polski, która da się pogrążyć ideologii Zielonego Ładu. Tyle że za Zielony Ład odpowiadają politycy PiS-u, którzy tak wychwalali ten program. Zielony Ład to wielka szansa dla rolnictwa w Polsce. Ale elektorat Nawrockiego jakby o tym zapomniał. To nie Morawiecki odpowiada za to? Nie. Morawiecki był w takiej sytuacji, że była nacisk ze strony opozycji. Na finiszu kampanii kandydata PiS-u - także przystanek historyczny i zabieganie o głosy między innymi Grzegorza Brauna. Jesteśmy razem. Karol Nawrocki ostatni dzień kampanii zakończy w Łapach, na Podlasiu, w bastionie PiS-u. Spotkania z wyborcami, zwroty akcji, niezbyt chlubna przeszłość jednego z kandydatów, sukcesy i wpadki sztabów, przekazywanie lub odmawianie poparcia przez tych, którzy odpadli w I turze. A do tego konfrontacyjne marsze, rewolucja w internecie i tradycyjna zakulisowa polityka. A na koniec wyrównane starcie Rafała Trzaskowskiego z Karolem Nawrockim przed II turą. Kluczowe momenty politycznej dogrywki wybrał dla państwa Bartosz Filipowicz. Idziemy po zwycięstwo! Jesteśmy zdeterminowani! 18 maja ruszyło decydujące starcie o Pałac Prezydencki. 3 dni po pierwszej turze Karol Nawrocki spotkał się ze Sławomirem Mentzenem, na którego zagłosowało 14% wyborców. Ale pan się rozkręcił. Oczywiście pan się na tym doskonale zna, proszę wytłumaczyć, panie doktorze. Nawrocki podpisał ósemkę Mentzena. Wtedy też... Pan walczył w takiej 70 na 70, pamiętam. Polska dowiedziała się, że kandydat PiS-u, kibic Lechii Gdańsk, walczył w kibolskich ustawkach. I się tego nie wstydzi. W różnych modułach, zawsze sportowych, szlachetnych walk występowałem. Jak podała Wirtualna Polska, w ustawce brali udział kibole, którzy mają na koncie takie przestępstwa jak zabójstwo, handel narkotykami czy udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Politycy PiS do końca bronili Nawrockiego i ustawek. Kandydaci stanęli naprzeciwko siebie w debacie organizowanej przez Telewizję Polską. Jakie podatki podniesiecie, gdyby został pan prezydentem? Ja panu mogę przypomnieć 22 podatki nowe, które wprowadził PiS. Ale to ten gest Karola Nawrockiego przykuł największą uwagę. Gumę brałem. Gumę? Jaką? I wywołał lawinę pytań. Człowiek jest tak silnie uzależniony i nie potrafi wytrzymać dwóch godzin. Politycy z Nowogrodzkiej dwoili się z tłumaczeniami. Ja mam uzależnienie od hallsów, takich mentolowych, miętowych cukierków. Sławomir Mentzen zaprosił też Rafała Trzaskowskiego, który wybrał inną strategię. Kandydat Koalicji nie podpisał ósemki Mentzena, a jedynie swoją książkę. A to wyjście tuż po rozmowie w PiS-ie wywołało złość, sztabowcy Nawrockiego zaatakowali Mentzena, z czego szybko się wycofali. Jeżeli Sławomir Mentzen tak to odebrał, to przepraszam go za to. Pokazem mobilizacji były dwa marsze poparcia, które przeszły przez Warszawę. Tego samego dnia, o tej samej godzinie, niedaleko od siebie. Idzie wielka, dumna, silna Polska! Według szacunków służb miejskich w marszu Trzaskowskiego wzięło udział 150 tysięcy osób. W marszu Nawrockiego - trzy razy mniej. Ostatni tydzień kampanii to ciągłe wyborcze spotkania. Karol Nawrocki musiał mierzyć się z kolejnymi doniesieniami o burzliwej przeszłości. Onet podał, że gdy był ochroniarzem w sopockim Grand Hotelu, miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości. Kandydat PiS zarzucił portalowi kłamstwo i złożył pozew, ale nie w trybie wyborczym. To by spowodowało, że musiałby skonfrontować swoją aktywność, jak twierdzi Onet, w roli alfonsa, sutenera. Wróciła też sprawa mieszkania, które Nawrocki przejął od starszego mężczyzny. Wątpliwości ws. poświadczenia bezpieczeństwa miał funkcjonariusz ABW z Gdańska, który cztery lata temu, za rządów PiS, badał sprawę kawalerki. Jego negatywna opinia nie została jednak wzięta pod uwagę. Ja nie pamiętam takiej sytuacji, żeby eksperci, oficerowie, którzy badają różne kwestie, mówią "nie", a szef postanawia zmienić to na "tak", dlatego że chodzi o jego politycznego kolegę. W ostatnim tygodniu kampanii Nawrocki nie zorganizował żadnej konferencji prasowej, nie chciał też odpowiadać na pytania dziennikarzy. A teraz chochoły w wyścigu o Pałac Prezydencki. Karol Nawrocki zapowiada, że Zielony Ład trzeba odrzucić. A Rafał Trzaskowski twierdzi, że czegoś takiego w ogóle nie ma. Pierwsze twierdzenie jest praktycznie niemożliwe bez opuszczenia Unii, a drugie jest nieprawdą. Z prawdą kandydaci mijali się także w temacie migracji. O dezinformacji w kampanii. "Nie" dla Zielonego Ładu. To gorący temat podczas tej kampanii wyborczej. Premier Morawiecki w ciemno podpisywał wszystko, jeśli chodzi o postanowienia zielonego dealu. Zielony Ład ma wielu przeciwników, co pokazuje ten sondaż dla Radia Zet. Na pytanie, czy przyszły prezydent powinien podpisać ustawę wdrażającą unijny Zielony Ład, "zdecydowanie tak" i "raczej tak" odpowiedziało łącznie tylko 17 procent badanych. Przepisy Zielonego Ładu w rolnictwie, które od samego początku zapowiadały hipokryzję, zapowiadały tego typu rozwiązania, które są szkodliwe dla polskiego rolnictwa. Obaj kandydaci walczyli o głosy rolników, sprzeciwiając się Zielonemu Ładowi. I spierając się o polityczną odpowiedzialność za ten program. Będę walczył z ideologią Zielonego Ładu. Który przyjęto w 2019 roku. Premierem był wtedy Mateusz Morawiecki. Unijny komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski z PiS tak zachwalał Zielony Ład. Zielony Ład to wielka szansa dla rolnictwa w Polsce. Teraz prezes PiS mówi tak. Jesteśmy przeciwko wprowadzeniu Zielonego Ładu, to jest w gruncie rzeczy zapowiedź pana Trzaskowskiego. Nie ma Zielonego Ładu. Rafałowi Trzaskowskiemu te słowa z debaty prezydenckiej wytknął serwis Demagog, dowodząc, że to fałsz. Bo Zielony Ład istnieje. Zarówno ludzie, którzy mówią, że Zielonego Ładu już nie ma, jak i ludzie, którzy mówią, że Polska może jednym gestem ten Zielony Ład odrzucić, po prostu się mylą. To nawiązanie do takich zapowiedzi Karola Nawrockiego... Nie zgodzę się na wprowadzanie Zielonego Ładu. który chciałby do odrzucić po przeprowadzeniu referendum w tej sprawie. W lutym w Gdańsku szefowa Komisji Europejskiej zapowiadała łagodzenie zasad Zielonego Ładu. Musimy być elastyczni, musimy być pragmatyczni. Podczas tej samej konferencji padły także słowa dotyczące drugiego gorącego tematu tej kampanii - migracji. Polska nie będzie implementowała paktu migracyjnego w sposób, który by spowodował jakiekolwiek dodatkowe kwoty migrantów w Polsce. Te słowa nie przekonywały Karola Nawrockiego, który wielokrotnie powtarzał ten punkt swojego programu. Będę dążył do jednostronnego wypowiedzenia paktu migracyjnego dla obrony polskich granic. A jak wykazała Najwyższa Izba Kontroli, to za rządów Zjednoczonej Prawicy MSZ wydało 366 tysięcy wiz dla obywateli państw muzułmańskich i afrykańskich. Politycy PiS podważali te dane, bo podważają wiarygodność Izby kierowanej przez Mariana Banasia. Powołanego za ich czasów. Karol Nawrocki straszył też nielegalną migracją. Dzisiaj jest pan zastępcą Donalda Tuska, który nie robi nic, gdzie 10 tysięcy nielegalnych migrantów przekracza polską zachodnią granicę. Tu ponownie wkracza portal Demagog, wytykając, że to fałszywe stwierdzenie Karola Nawrockiego. Niemcy odsyłają migrantów, którzy wcześniej złożyli wnioski o azyl w Polsce. Takie są procedury. W tym roku to około 300 osób. W zeszłym - około 700. W 2023, gdy rządził PiS - prawie tysiąc. My na pewno nie będziemy przyjmowali żadnych uchodźców, żadnych uchodźców. Ani ze wschodu, ani z zachodu. Napływ nielegalnych migrantów ze wschodu ma ograniczyć między innymi tymczasowe zawieszenie prawa do azylu. Prawo do azylu to jest ważne prawo, ale nie wtedy kiedy jest organizowane przez Rosję, Białoruś, przez przemytników, gangsterów. Tydzień temu Sejm na wniosek premiera zawiesił je na kolejne dwa miesiące. Rafał Trzaskowski obiecuje kobietom, że podpisze ustawę liberalizującą dostęp do aborcji, jeśli zostanie prezydentem. Karol Nawrocki mówi "nie" nawet powrotowi do tak zwanego kompromisu aborcyjnego. I przekonuje, że jest za życiem. Kandydat Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że nie skręca ani w prawo, ani w lewo. Który z kandydatów na prezydenta będzie rzecznikiem praw kobiet? Marta Kałuża z Łodzi prowadzi sklep i piekarnię. Nasz głos może mieć znaczenie. Do tego zachęcam dziewczyny i kobiety, żeby decydowały o sobie. W akcję "Kobiety na wybory" sztabu Rafała Trzaskowskiego zaangażowały się polityczki z całego kraju. To kobiety w dużej mierze biorą na siebie rozwój naszego kraju. Nieważne, gdzie mieszkasz, jakie masz wykształcenie, ile masz lat, czy jesteś w związku, czy nie jesteś, czy jesteś mamą, czy nie jesteś. Od tygodni przekonywały, że warto oddać głos. Odwiedziły ponad 150 miejscowości. Namawiajcie koleżanki, sąsiadki, swoich partnerów, mężów, ojców, matki, córki, żebyśmy zrobili wielką frekwencję i żebyśmy wybrali kandydata, który będzie w Pałacu Prezydenckim naszym sojusznikiem. W sondażu late poll po I turze wśród kobiet wygrał Rafał Trzaskowski. I jak pokazuje ten sondaż przed drugą turą, teraz też większość kobiet chce głosować na niego. Zwolenniczki Karola Nawrockiego tak argumentują swoje poparcie. Kandydata wspierają polityczki PiS. Promuje wartości ważne dla każdej kobiety - życie, rodzinę i normalność. Nawrocki kilka miesięcy temu jasno określił, jakie ma poglądy. Nie podpisałbym ustawy o powrocie do kompromisu aborcyjnego. Prawie 5 lat temu wyrok Trybunału Konstytucyjnego zaostrzający prawo aborcyjne wywołał protesty kobiet. Podczas spotkania z wyborcami Rafał Trzaskowski przepraszał, że do tej pory nie udało się zliberalizować prawa aborcyjnego. Wiecie, że nie wszystkie partie, które tworzą rząd, się z tym zgadzają. Jeśli Sejm nie dojdzie do porozumienia, zapowiedział własny projekt ustawy. Proszę, niech pan powie, że my nie będziemy zapomniane, że ktoś o nas zadba. Nie odpuścimy na sto procent. W Pabianicach podzielił się z wyborcami osobistą historią. Ja o tym tak otwarcie nie mówiłem, to Gosia mnie ośmieliła, ale my byliśmy dokładnie w takiej sytuacji. To są tak dramatyczne sytuacje, że tylko i wyłącznie kobieta powinna decydować, jaką decyzję podjąć. Często najtrudniejszą decyzję w życiu. O prawach kobiet w kampanii głośno mówi Małgorzata Trzaskowska. Tylko Rafał jest gwarantem naszego bezpieczeństwa i naszych praw. Żona kandydata występuje w koralach, które podarowała jej Joanna Senyszyn. I które dziś grały główną rolę w Gdańsku. Żeby kobiety miały pełnię praw, żeby nie musiały się bać. Dysponują ponad 4 milionami głosów. Każdy głosujący ma swój powód do wzięcia udziału w wyborach. Niektórzy decyzję, kogo wybrać, podejmą dopiero w lokalu wyborczym. Przyjmują różne strategie, a często ich celem nie jest, by ich kandydat wygrał, tylko by ten drugi przegrał. Głos młodych może być na wagę zwycięstwa. Co mają im do zaproponowania kandydaci? Wśród młodych - pełna mobilizacja. Zamierzam w drugiej turze głosować. Głosowałam w pierwszej turze, będę głosowała w drugiej turze. Zagłosować - tak, pytanie na kogo, bo dużo osób wciąż się waha. Ważne jest, żeby zagłosować na kandydata, który jest no jednak tym mniejszym złem. No bo są fatalni kandydaci. Ciężki wybór, ale trzeba podjąć, raczej podejmiemy. Pojawiają się też takie głosy. Oddam głos nieważny, bo obaj kandydaci nie powiedziałbym, że są równi siebie, ale żaden z nich nie jest godny mojego głosu. Bo to, co najczęściej słyszeliśmy od młodych, to zmęczenie politycznym duopolem. Obietnic u nich nie brakuje, tylko braku realizacji ich potem. Przeczucie jest ciężkie. Nie jest nam dany ten wybór, gdyż znowu musimy wybierać pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. W pierwszej turze wyborów wśród młodych najwięcej głosów zdobył Sławomir Mentzen. Na drugim miejscu znalazł się Adrian Zandberg. Gdyby tylko oni decydowali o wyniku wyborów, ani Rafał Trzaskowski, ani Karol Nawrocki nie weszliby do drugiej tury i to wszystko przy bardzo wysokiej frekwencji wśród młodych. To jest bardzo silny sygnał do tych największych partii, do tego politycznego mainstreamu, że młode osoby już tego totalnie nie kupują, że my chcemy realnej zmiany. A widzimy, że te dwie partie, które są na tej scenie od 20 lat, po prostu straciły kontakt z rzeczywistością i nas nie reprezentują, nie walczą o nas. Kandydaci próbowali. W sprawie tego co mogą zaproponować młodym, jak nigdy byli zgodni. Budownictwo w trzech segmentach, socjalnym, komunalnym, ale też na tani wynajem. Tak właśnie, żeby wszyscy mogli z tych możliwości skorzystać. Ja ten sygnał wam wysyłam, że będę bił się o więcej tanich mieszkań dla was, musicie mieć mieszkania. Brak mieszkań jest problemem, ale na uwagę zasługuje również pomoc ludziom młodym w wejściu na rynek pracy, walka ze zmianą klimatu, prawa kobiet czy ochrona zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Tego - jak mówią młodzi - zabrakło w kampanii. To jest lekcja do odrobienia na kolejne wybory prezydenckie, samorządowe, parlamentarne, żeby o młodych ludziach mówić. Rozmawiać razem z nami i o tych konkretnych propozycjach się zastanawiać. Bo ludzie młodzi, którzy dziś czują się pominięci, będą decydować o losach Polski. Nie tylko w tych wyborach, ale przez najbliższe dekady. A teraz bohaterki drugiego planu, czyli pretendentki do roli pierwszej damy. W tle kampanii mniej lub bardziej były od początku, ale na końcu zdecydowanie widać je wyraźniej. Z mężami idą ramię w ramię. Małgorzata Trzaskowska bardziej jako walcząca i niezależna liderka. Marta Nawrocka - raczej w cieniu. Małgorzata Trzaskowska i Marta Nawrocka. Jedna z nich zostanie pierwszą damą. Obie, szczególnie w ostatnich dniach, aktywnie uczestniczą w kampaniach mężów. Ty mi będziesz zadawać pytania? Tak pomyślałam, że z zaskoczenia. Małgosia z Rybnika. Mam takie pytanie: dokąd pójdziecie z żoną na randkę w sobotę po ośmiu miesiącach pracy i kampanii? Gdziekolwiek sobie żona zażyczy, jak znam życie, to rowery i do Lasu Kabackiego. Ich historia zaczęła się prawie 30 lat temu. Mają dwoje dzieci. Małgorzata Trzaskowska przez ponad dekadę pracowała w stołecznym ratuszu, gdzie odpowiadała między innymi za promocję miasta, ale po objęciu przez jej męża urzędu prezydenta Warszawy z pracy zrezygnowała. Jest to najbardziej aktywna kandydatka na potencjalną pierwszą damę, ale proszę zwrócić uwagę, że robi absolutnie dodatkową kampanię jeszcze, że nie tylko towarzyszy mężowi i ma też kompletnie inny przekaz jak choćby czerwone korale. Które otrzymała podczas niedzielnego marszu w Warszawie. Mają zaczarowaną moc. Natychmiast uczyniła z nich symbol głosu kobiet. Od lat angażuje się w inicjatywy społeczne, projekty edukacyjne i walkę o praworządność. Mówi bardzo dużo o prawach kobiet właśnie, o aktywności społecznej w kontekście na przykład kobiet na rynku pracy. Drogie panie, dziewczyny, jesteście tu? Niech nas właśnie usłyszą. Kobiety mają głos. Kobiety mają moc. Po drugiej stronie Marta Nawrocka. Prawniczka. Od kilkunastu lat pracuje w Krajowej Administracji Skarbowej. Specjalizuje się w kontroli przemysłu naftowego i spirytusowego oraz zwalczaniu nielegalnego hazardu. Ja to gangsterów ścigam, a nie wychodzę za mąż. Niedawno obchodzili piętnastą rocznicę ślubu. Wychowują troje dzieci, w tym syna Marty Nawrockiej z jej pierwszego związku. Poza takimi oficjalnymi informacjami, gdzie pracuje, czym się zajmuje, że ma trójkę dzieci, to nie wiemy zbyt dużo o niej. Bo do niedawna raczej unikała kamer i rzadko pojawiała się publicznie. Gdzieś dwa tygodnie temu nastąpiła taka większa aktywność małżonki, gdy pojawiły się jakieś zarzuty do przeszłości męża, to stanęła u jego boku. Deklaruje, że chce angażować się w działalność charytatywną i społeczną. Chce też wspierać inicjatywy związane z edukacją patriotyczną. Karol jest gwarantem Polski bezpiecznej, Polski dobrobytu, Polski normalnej, suwerennej. Wkrótce dowiemy się, jak te kampanijne deklaracje obu pań przełożą się na działalność jednej z nich. Już w Pałacu Prezydenckim. Można dla rekordów, można dla idei. Grunt, żeby zagłosować. Popularni twórcy internetowi dla wyborcy, który zabierze ze sobą na wybory najwięcej osób - i to udokumentuje - proponują w nagrodę wóz strażacki. Wrocław dołożył krasnala, a Kraków smoka. Są też zakłady, zabawy, a nawet nagrody pieniężne. O tym, jak to jest, kiedy to my mamy władzę? Chcieliśmy was zaprosić do wielkiej ogólnopolskiej akcji bicia rekordu frekwencji. Im więcej osób namówimy, tym lepiej. Wystarczy zdjęcie sprzed komisji. Można wygrać takie cenne nagrody. Warto iść na wybory przede wszystkim dlatego, że ma się okazję do współdecydowania o kształcie naszego kraju, o dobru wspólnym. Pokażmy, że wybory są fajne, że nie ma w tym tylko patosu, a jest coś sympatycznego. A jeżeli o nas chodzi, to na czym stoimy? Również Fundacja SexEd PL w najnowszym spocie przekonuje, że głosowanie to nie tylko obywatelski obowiązek, ale przede wszystkim realny wpływ. Z historii wiemy, że obojętność nigdy nie była narzędziem zmiany. Milczenie, czyli dla mnie w tym wypadku niegłosowanie, to zgoda na to, co jest. Zawsze sobie myślę, że co, jeśli to mój głos będzie tym decydującym? Każdy głos jest tak samo cenny. Szczególnie w Zębowicach, na Opolszczyźnie, gdzie frekwencja w pierwszej turze była najniższa. Jest to obowiązek każdego naszego obywatela Polski. Wiedzą o tym w stolicy, gdzie z kolei padł rekord. W niektórych regionach różnica była bardzo mała. Tzn. jeden głos mógł przeważyć o zwycięstwie kandydata. To pokazuje, że każdy głos się liczy. Jeśli komuś zależy na Polsce, powinien to zrobić. Zresztą taka była umowa. Kiedy odzyskaliśmy niepodległość, umówiliśmy się, że nasz kraj będzie zmierzał w takim kierunku, o jakim decyduje większość. I ta decyzja to jest akt wyborczy między innymi. Jeżeli te słowa to za mało, to są jeszcze nagrody. Poza wozem strażackim od kultowych twórców internetowych Małopolska przeznaczy milion złotych dla czterech gmin z regionu, które osiągną najwyższą frekwencję. We Wrocławiu najbardziej zaangażowane osiedle dostanie krasnala o imieniu Frekwencja. Ja bym chciał żyć w kraju, w którym właściwie nie zauważam, że taki prezydent jest. Jest to człowiek odpowiedzialny, zna się na prawie, który godnie nas reprezentuje, żebym nie słyszał o powodach do wstydu za takiego prezydenta. Dla dobra kraju, dla dobra społeczeństwa, dla naszych wnuków, dla dzieci, żeby bronić konstytucji.