Lider opozycji nie odwa¼y¾ si- zmierzy^ na argumenty z premierem polskiego rz@du. Przestraszył się wymiany opinii. Szczegóły już za chwilę. Jest 19.30, Michał Adamczyk, witam państwa i zapraszam na Wiadomości. Polsko-koreańska współpraca w zakresie rozwoju energetyki jądrowej. Będziemy w praktyce realizować nasze wielkie plany transformacji energetycznej. Dzięki temu będą nowe miejsca pracy dla Polaków. 80% mieszkańców nie ma wody, w wielu częściach miasta nie ma też prądu. Rosyjscy bandyci niszczą Ukrainę i mordują Ukraińców. Rosyjscy rasiści niszczą, co tylko mogą, i jeszcze się z tego cieszą. Ale my to przetrwamy. Świętujemy szczęśliwy finał, czyli cel naszego życia, jakim jest niebo. Bale i korowody w wigilię Wszystkich Świętych. Przebrałam się za nią, bo pomagała wszystkim ubogim i biednym. Nie tylko Amerykanie - również Koreańczycy zbudują elektrownię atomową w Polsce, bo to właśnie Korea Południowa będzie następnym partnerem Polski w programie jądrowym. W Seulu wicepremier Jacek Sasin podpisał listy intencyjne w sprawie współpracy w tym zakresie polskich i koreańskich firm. Na miejscu jest Adrian Borecki. Jak będzie wyglądać ta współpraca na linii Warszawa - Seul? Podpisane przez polskiego wicepremiera i koreańskiego ministra memorandum udziela rządowego wsparcia obu państwom dla inwestycji w Pątnowie. Dokument wzmacnia też współpracę obu krajów w zakresie energii atomowej. Będzie możliwa współpraca 3 spółek. Do końca roku mają przedstawić szczegółowy plan realizacji inwestycji. Energetyka jądrowa Polsce staje się faktem. Wicepremier Jacek Sasin podpisał dokument potwierdzający zawarcie strategicznej współpracy polsko-koreańskiej w zakresie rozwoju energetyki jądrowej. To już drugie takie porozumienie po tym, jak polski premier ogłosił, że pierwszą elektrownię atomową wybudujemy razem z Amerykanami Będziemy w praktyce realizować nasze wielkie plany transformacji energetycznej, wzmocnienia naszej niezależności energetycznej, dostaw taniej i czystej energii do polskich domów, ale również realizować strategiczne partnerstwo między USA i Republiką Korei. To oznacza, że ruszyły przygotowania do budowy dwóch elektrowni jądrowych w naszym kraju. Projekt we współpracy z Amerykanami spoczywa na barkach rządu. Inwestycja z Koreańczykami będzie toczyć się zupełnie innym trybem. Tutaj kluczową rolę mają odgrywać spółki energetyczne: państwowa PGE i prywatna ZE PAK. To one wraz z koreańskim KHNP wezmą na swoje barki finansowy ciężar inwestycji w Pątnowie. Prezesi firm podpisali list intencyjny w zakresie planu budowy siłowni. Dzisiaj mamy do czynienia z ograniczeniami na rynku paliw kopalnych, a ten projekt ma zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne, czyli tanią energie, po to, aby polska gospodarka była konkurencyjna, a Polska była suwerenna i bezpieczna energetycznie. Do końca roku firmy mają przygotować konkretny dokument pokazujący, jak ta inwestycja będzie realizowana. Będziemy współpracować ze stroną polską, aby poznać lokalizację terenu i zatrudnić jak najwięcej Polaków w kraju. Chcemy również zwiększyć transfer informacji i technologii na miejscu. Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin przed końcem 2024 przestanie produkować energię z węgla brunatnego. Zostaje wszystko to, co było potrzebne do tego, żeby taka elektrownia mogła funkcjonować. Zostają instalacje służące do wyprowadzania mocy z tej elektrowni. Zostaje system chłodzenia, który z powodzeniem przez lata obsługiwał elektrownię węglową, Zostaje wykwalifikowana kadra zawodowa. Dla Koreańczyków współpraca z Polską to szansa na pokazanie swojego potencjału i promocję swoich technologii w UE. Dzięki temu będą nowe miejsca pracy dla Polaków w kraju oraz otwarcie na nowe możliwości. Jesteśmy pewni, ze to najlepsza szansa na współprace. To również szansa na strategiczne partnerstwo między Koreą a Polską. A Polska potrzebuje atomu jak najszybciej ze względu na kryzys energetyczny wywołany rosyjską inwazją na Ukrainę. Im więcej atomu w Polsce, tym lepiej, ponieważ daje ona stabilna podstawę rozwoju energetyki odnawialnej i niższe ceny energii w Polsce. To jest szczególnie ważne w dobie kryzysu energetycznego. Elektrownie we współpracy z Koreańczykami i Amerykanami mają powstać w ciągu najbliższej dekady. Ale na tym nie koniec. Planujemy wybudowanie 6 reaktorów w trzech miejscach w Polsce, ale myślimy o kolejnych, ponieważ atom jest najlepszym uzupełnieniem odnawialnych źródeł energii, My promujemy odnawialne źródła energii, dlatego że one nas uniezależniają od arabskiej ropy, od rosyjskiego gazu, od kolumbijskiego węgla, od tych węglowodorów, za które płacimy teraz gigantyczną cenę. W środę Rada Ministrów podejmie uchwałę w sprawie budowy elektrowni atomowej we współpracy z Amerykanami. Polski program atomowy nabiera tempa. Wyłonienie wykonawców elektrowni jądrowych to decyzje, których Polacy nie doczekali się za rządów PO-PSL. Choć obietnice Donalda Tuska były imponujące. Według nich tani prąd z reaktorów atomowych powinien już płynąć do naszych domów. Niestety nic z tego nie wyszło, choć ekipa Tuska wydała blisko ćwierć miliarda zł, a nie wskazała nawet lokalizacji inwestycji. To początek polskiego programu atomowego. Wybrano partnerów, którzy nie tylko złożyli tańsze oferty, ale i gwarantowali współfinansowanie inwestycji. Polski rząd stworzył taki atomowy tandem, łącząc z jednej strony potencjał geopolityczny sojuszu z Ameryką, który teraz będzie pogłębiony, oraz możliwości inżynieryjne, wykonawcze Koreańczyków, którzy są liderami, jeśli chodzi o budowę elektrowni jądrowych. Pierwsza polska elektrownia atomowa ma zostać uruchomiona w 2033 roku. Gdyby jednak Donald Tusk spełnił swoje obietnice, korzystalibyśmy z niej już teraz. Budowa pierwszego bloku pierwszej elektrowni jądrowej, a także budowa kolejnych bloków i elektrowni atomowej. I na to mamy te kluczowe 4 lata, czyli 2016-2020. Zakładamy, że w 2020 poleci prąd z tych elektrowni jądrowych. Rząd PO-PSL powołał spółkę, która miała być odpowiedzialna za budowę elektrowni jądrowej. Jej prezesem został były minister skarbu w rządzie Tuska Aleksander Grad. Polityk twierdził, że zarabiał 55 tysięcy zł miesięcznie, ale według mediów jego wynagrodzenie było dwukrotnie wyższe. Do końca rządów PO-PSL roku spółka wydała łącznie blisko ćwierć miliarda złotych, choć budowa się nie rozpoczęła. Jeden z posłów PO tłumaczy to w kuriozalny sposób. W przypadku elektrowni jądrowej pośpiech nie jest najlepszym doradcą. Tu bezpieczeństwo obywateli jest priorytetem, a nie wyścig z czasem. Polacy nie doczekali się też zapowiadanego przez Tuska wydobycia gazu łupkowego na masową skalę. Moje pokolenie dożyje tego momentu, kiedy będziemy samodzielni, jeśli chodzi o gaz. Tusk, snując wizję milionowych zysków z wydobycia gazu łupkowego, obiecywał eldorado emerytom. Będą służyły specjalnemu funduszowi, który miałby gwarantować bezpieczeństwo przyszłych emerytur. Jednocześnie rząd Tuska nie zrobił nic, by wznowić wstrzymany przez gabinet Leszka Millera projekt budowy gazociągu Baltic Pipe. Mamy ważne kontrakty rosyjskie, to wiadomo, że my tego norweskiego gazu za dużo nie potrzebujemy PiS rozpoczęło pracę na budową Baltic Pipe zaraz po wygranych wyborach w 2015 roku. Przesył gazociągiem ruszył z początkiem października. Bez Baltic Pipe Polaków czekałaby teraz trudna zima, bo większość dostaw gazu z Rosji do Europy została przerwana. Polska pomimo szantażu Kremla uniknie nokautu energetycznego. Nie zabraknie gazu ani węgla. Jak podkreślają komentatorzy, wszystko wbrew czarnym wizjom, którymi jeszcze niedawno straszyła totalna opozycja. Problemem jest natomiast wysoka inflacja, która dotyka wszystkie kraje Europy, a szczególnie nasz region kontynentu. Kryzys energetyczny wywołany przez Rosję totalna opozycja wykorzystuje w politycznej walce. Opozycja doszła do wniosku, że może zima będzie tym momentem decydującym, że używając najprostszego, potocznego języka, my się na zimie wywrócimy. Otóż szanowni państwo, nie wywrócimy się na zimie. Nie wywrócimy się na zimie. OKLASKI Węgla nie zabraknie, bo państwowe spółki zamówiły aż 10 mln ton. Polska Grupa Energetyczna oraz gdański port na bieżąco obsługują kolejne dostawy zza granicy. Węgiel w tej chwili jako ta grupa ładunkowa stał się dla nas dominujący. To pod niego de facto dostrajamy funkcjonowanie całego portu. Dodatek węglowy, czyli 3000 zł dopłaty, już działa. My jako rząd, a także większość parlamentarna, w ostatnich miesiącach podjęliśmy szereg działań i inicjatyw, które po pierwsze miały zapewnić dostępność do węgla, pelletu i innych źródeł. Sprawdza się również zaproponowany przez rząd schemat dystrybucji węgla przez samorządy. Rząd dopłaci do węgla także im, aby maksymalna cena nie przekroczyła 2000 zł za tonę. Ulga może być jeszcze większa tak jak tu w Stalowej Woli, gdzie lokalne władze skutecznie poszerzają rządową pomoc. Cena maksymalna, która została ustalona w ustawie, to 2000 zł brutto. W Stalowej Woli mieszkańcy będą mieli węgiel za 1850 zł brutto. Czyli uzyskaliśmy cenę o 150 złotych niższą. To szczególnie ważne, bo ceny energii znacząco wpływają na inflację, która według danych GUS w październiku osiągnęła niecałe 18%. To nie my jesteśmy jej przyczyną, bo cała Europa dziś się z nią zmaga. Tutaj trzeba odnotować, że większość czynników, które odpowiadały za wzrost inflacji w poprzednich miesiącach, w dalszym ciągu obowiązywała. Polski rząd walczy z kryzysem, do którego doprowadził Putin. Wprowadzono już obniżki podatków, tarcze antyinflacyjne oraz szereg ulg dla polskich rodzin. Mimo to politycy totalnej opozycji krytykują rząd, jak mówią komentatorzy, nie proponując nic w zamian, a wręcz sabotując dystrybucję chociażby taniego węgla dla Polaków. Myślę, że zapłacą słoną cenę polityczną w przyszłości, bo to jest po prostu nie do wytłumaczenia. "Im gorzej, tym lepiej" to jest hasło opozycji. Gra na klęskę Polaków, gra na nędzę Polaków i wspólnie z niemieckimi politykami na zagłodzenie Polaków. To jest ten pomysł, to jest ten plan. Bo brak programu. Część produkcji południowokoreańskiej broni zostanie przeniesiona do Polski. Seul otwiera perspektywę budowy w Polsce linii produkcyjnych i zaplecza technologicznego. Wiąże się to z kontraktami na dostawy czołgów, armatohaubic i wyrzutni rakietowych. Supernowoczesna broń potrzebna na już to jedno. Drugie to zysk dla polskiego przemysłu obronnego, czyli przeniesienie produkcji uzbrojenia do Polski. Ma być dokonany transfer technologii przez stronę koreańską na terenie RP, tak żeby zapewnić nie tylko serwisowanie i montaż tego sprzętu wojskowego, ale także jego produkcję. Polska zamówiła z Korei czołgi K2, armatohaubice K9, myśliwce FA-50 i wyrzutnie rakietowe Chunmoo. Uzyskałem zapewnienie od pana ministra, że część dotycząca uruchomienia produkcji tego nowoczesnego uzbrojenia w Polsce zostanie zrealizowana po tym, jak osiągniemy jako Polska zdolności produkcyjne. I to już się dzieje. Polska Grupa Zbrojeniowa właśnie ustala warunki transferu technologii. Pierwsze dostawy oczywiście są realizowane przez przemysł koreański. W tym czasie przygotowujemy nasze zakłady do absorpcji tych zdolności, do produkcji i w pewnym momencie będziemy ruszali z pełnoskalową produkcją w Polsce. Mowa o polskich wariantach armatohaubicy K9, czyli kuzyna polskiego Kraba, oraz czołgu K2. Skuteczność broni polskiej produkcji widać już wyraźnie na polu walki. Kraby pod względem obsługi i wytrzymałości wypadają lepiej niż inne zachodnie uzbrojenie podobnego typu. Kolejka chętnych ustawiła się po wyrzutnie przeciwlotnicze Piorun. Polski przemysł wreszcie się odrodził, stanął na nogi. Ukraińskie doświadczenia pokazują, że ten sprzęt sprawdził się na polu walki, a współdziałanie z Koreą Południową zwielokrotni ten efekt. Bo docelowo razem z Koreańczykami będziemy mogli realizować zamówienia również dla naszych sojuszników. Zakup koreańskich czołgów rozważa np. Norwegia. Brak prądu, wody, a także częściowo łączności to skutki porannego zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę. Obrona przeciwlotnicza strąciła 44 z 50 pocisków, ale te, które osiągnęły cel, wyrządziły poważne zniszczenia. W Kijowie jest Tomasz Jędruchów. Na ile poważne są straty i jak długo może potrwać usuwanie skutków tego ataku? Co do tego nie ma pewności. Służby robią wszystko, by uszkodzenia usunąć jak najszybciej. Ale już w rano władze Kijowa ostrzegały, że zniszczenia są na tyle poważne, że wyłączenia prądu i wody mogą być długotrwałe i powszechne. W większości dzielnic Kijowa nie ma dostępu do wody pitnej. To ma być odwet Rosji za atak na ich flotę na Morzu Czarnym - zmasowany ostrzał ukraińskich miasta i ludności cywilnej. Metro po prostu się zatrzymało. Wtedy dowiedziałam się, że były co najmniej dwa wybuchy. Już nie wiem, ani co czuję, ani co o tym wszystkim myśleć. Rosja zaatakowała cele w kilku regionach Ukrainy, wystrzeliwując co najmniej 50 rakiet. Jedna z nich spadła na terytorium Mołdawii. Zdecydowaną większość pocisków Ukrainie udało się zestrzelić, ale część osiągnęło swój cel, także w samym Kijowie. 80% mieszkańców nie ma wody. W wielu częściach miasta nie ma też prądu. Na razie nie myślimy o ewakuacji, staramy się wszystko naprawiać. W stolicy Ukrainy nie ma mowy o panice czy masowych wyjazdach. Są za to coraz większe kolejki po wodę. Podobnie jest w wielu innych miastach i mniejszych miejscowościach Ukrainy. Rosyjscy rasiści niszczą, co tylko mogą, i jeszcze się z tego cieszą. Ale my to przetrwamy, a oni nie. W pewnym momencie oddamy im za to, co nam dziś robią. Ukraina wciąż skutecznie odpiera ataki, niszczy rosyjski sprzęt wojskowy i w wielu regionach kontratakuje. Im większe porażki Rosja ponosi na polu walki, tym jednak brutalniej atakuje cele cywilne. To jest rosyjskie przesłanie zgodne zresztą z barbarzyńską metodologią, która w tej chwili ulega temu nasileniu ze względu na to, że człowiek, który prowadzi tę operację, jest właściwie przestępcą wojennym. Rosja wycofała się z tzw. inicjatywy zbożowej i ponownie chce blokować ukraińskie statki ze zbożem na Morzu Czarnym. To problem dla Ukrainy, ale i reszty świata. To Rosja i tylko Rosja jest winna tego, że żywność stanie się teraz jeszcze droższa dla ludzi od Afryki Zachodniej po Azję Wschodnią. To Rosja jest przyczyną katastrofalnego głodu w Etiopii, Jemenie czy Somalii. "Pomimo rosyjskich prób blokowania transportu zboża z Ukrainy Turcja razem z ONZ i Ukrainą chce dalej realizować umowę zbożową bez względu na stanowisko Moskwy" - zapewnił prezydent Turcji. Dzięki wspólnemu mechanizmowi, który stworzyliśmy w Stambule, zapewniliśmy względną redukcję kryzysu żywnościowego. Chcemy kontynuować te starania. Do Kijowa dziś pomimo rosyjskiego ostrzału przyjechała delegacja czeskiego rządu na czele z premierem Petrem Fialą. Wczoraj w Pradze odbył się ogromny wiec poparcia dla Ukrainy. Ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski na forum Rady Bezpieczeństwa zwrócił uwagę na rolę, jaką w rosyjskim ataku na Ukrainę odgrywa Białoruś. Ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski na forum Rady Bezpieczeństwa zwrócił uwagę na rolę, jaką w rosyjskim ataku na Ukrainę odgrywa Białoruś. W długiej perspektywie polityka prowadzona przez reżim w Mińsku nie tylko destabilizuje sytuację na Białorusi, ale negatywnie wpływa na regionalne bezpieczeństwo. Bez demokratyzacji politycznego systemu na Białorusi nie będzie długoterminowej stabilności w regionie. Debata była poświęcona raportowi na temat wymuszonego przez Białoruś awaryjnego lądowania w Mińsku pasażerskiego samolotu w maju ubiegłego roku, który stwierdza, że Białoruś zmusiła pilotów do lądowania pod fałszywym pretekstem. Oglądają państwo główne wydanie Wiadomości. Zobaczmy, co jeszcze przed nami. Donald Tusk unika politycznej debaty. Do Wszystkich Świętych większość z nas przygotowuje się już od kilku dni. Na cmentarzach i drogach coraz bardziej tłoczno. By ten czas zadumy i refleksji spędzić bezpiecznie, policja jak co roku prowadzi wzmożone kontrole trzeźwości i prędkości. Czas na spokojną modlitwę i ostatnie przygotowania. Staramy się, żeby jakoś tę pamięć utrwalić. Kwiatki, znicze, żeby jutro było już mniej chodzenia. I wczoraj, i dzisiaj, i jutro będziemy. Trzeba pamiętać o tych, którzy odeszli. Szczególnie w te dni. Porządkujemy groby, zapalamy znicze, by jutro wspólnie z rodziną pomodlić się w intencji bliskich. To święto wielowymiarowe w Kościele katolickim jedno z bardziej radosnych. Można powiedzieć, że w tym dniu świętujemy szczęśliwy finał, czyli cel naszego życia, jakim jest niebo. Większości z nas 1 listopada kojarzy się jednak ze smutkiem. Warto na nowo postawić pytanie, co w życiu jest naprawdę ważne, co mniej istotne, a do czego w ogóle nie powinniśmy przywiązywać znaczenia. Pamięć także o bohaterach. Niemal w całej Polsce trwają zbiórki na renowacje i całoroczną opiekę grobów. Wspieram, bo mój dziadek był powstańcem. Poznańska kwesta pomoże w utrzymaniu nagrobków wielkopolskich powstańców. Dla ludzi, którzy walczyli, mogę się im w jakikolwiek sposób przysłużyć. Na cmentarzach coraz więcej odwiedzających. Taki widok nikogo więc nie dziwi. Masakra, nie ma w ogóle gdzie stanąć samochodem. W okolicach nekropolii - zwłaszcza jutro - zaskoczyć nas może zmiana organizacji ruchu. Jeżeli mamy możliwość, korzystajmy z komunikacji miejskiej. Na pewno autobus podwiezie nas pod samą bramę cmentarza. O bezpieczeństwie na dalszych trasach przypominają wzmożone kontrole, czyli coroczna akcja "Znicz". Ruszając w drogę, pamiętajmy o trzeźwości, o tym, żeby ruszać wypoczętym, żeby zaplanować trasę i nie spieszyć się. Tylko wczoraj policja zatrzymała ponad 350 nietrzeźwych kierowców. Od piątku na polskich drogach zginęło 17 osób. Bale i barwne korowody, podczas których wierni przebierają się za świętych. To już tradycja w wigilię Wszystkich Świętych, która z roku na rok cieszy coraz większą popularnością. W duchu chrześcijaństwa korowody maszerowały dziś przez całą Polskę. Grają i śpiewają, jednym słowem robią "święty raban". W korowodach można było spotkać św. Józefa, św. Faustyn czy św. Matkę Teresę z Kalkuty. Przebrałam się za nią, bo pomagała wszystkim ubogim i biednym. Za św. Franciszka, bo w tamtym roku też byłem przebrany, jest to całkiem łatwy strój i lubię po prostu tego świętego. Chodzi o to, by najmłodsi świętych zarówno polubili, ale i dowiedzieli się o nich więcej. Chcemy, żeby zasiać to ziarenko miłości, wzajemnego szacunku i przede wszystkim wiary. W Krośnie dzieci postanowiły wziąć udział w balu u królowej, a dokładnie w balu u Maryi, i przygotowały przedstawienie. Przedstawienie to nazywa się "Dobre wróżki", jest to stare przedstawienie, które ma już 100 lat, jest to polska baśń ludowa, która opowiada o walce między dobrem a złem. Przygotowania trwały miesiąc, a w spektaklu uczestniczą młodsi i trochę starsi parafianie. Przedstawienie nas uczy, że zawsze dobro zwycięża zło, sam bal jest też dobrą alternatywą dla Halloween. Takie bale dla całych rodzin zorganizowano w wielu parafiach w kraju. Konkursy, zabawy, żeby ten dzisiejszy wieczór dobrze spędzić jako dobre chrześcijańskie przygotowanie do dnia jutrzejszego. Protestanci obchodzą dziś Dzień Reformacji. Mija 505 lat od ogłoszenia przez Marcina Lutra 95 tez, które nawoływały do reformy zachodniego Kościoła. Idee reformacji w XVI i XVII wieku stały się popularne wśród polskiej szlachty. Protestantem był jeden z ojców polskiej literatury Mikołaj Rej. W Rzeczpospolitej Obojga Narodów w tym okresie panowała tolerancja wyznaniowa, co było wyjątkiem w Europie. Dziś do Kościołów protestanckich należy blisko 150 tys. Polaków. Zapowiadał, że odpowie na każde pytanie, ale znów mija się z prawdą. Mimo blisko 50 zaproszeń. Donald Tusk nadal unika starcia na argumenty na żywo w telewizyjnym studiu. Zignorował nawet zaproszenie do debaty z premierem Mateuszem Morawieckim w programie Strefa Starcia. Czy polityk aspirujący do rządzenia demokratycznym państwem powinien bać się trudnych pytań? W telewizyjnej debacie w programie Strefa Starcia na antenie TVP Info rozmawiać mieli premier Mateusz Morawiecki i przewodniczący PO Donald Tusk. Przyszedł tylko szef polskiego rządu. W Strefie Starcia nie zdecydował się też wystąpić lider opozycji Donald Tusk, którego zapraszaliśmy już, uwaga, po raz 49. do programu. Obecny w studio premier Mateusz Morawiecki, odpowiadając na pytania, porównał m.in. sposób rządzenia obozów PiS oraz PO. Do 2015 roku to była polityka pt. "Zostawmy ludzi samych sobie", każdy sobie rzepkę skrobie". Można tak po krótce powiedzieć. I nasza polityka to polityka nie chowania głowy w piasek, lecz wychodzenia z konkretnymi rozwiązaniami. Według komentatorów Donald Tusk obawia się nie tylko takich porównań, ale przede wszystkim trudnych pytań. Panie przewodniczący, odwagi. Pytań jest wiele, na które jak dotąd nigdy i nigdzie pan nie odpowiedział. To m.in. pytania o prorosyjskość Donalda Tuska z czasów, kiedy był premierem... Wyobraźmy sobie, że Polską rządzi Jarosław Kaczyński i usiłuje wymusić na państwach regionu radykalnie antyrosyjską postawę. ...jego uległość wobec Niemiec... Właśnie te rozmowy gazowe z Niemcami pokazują, jak ważne jest uzyskiwanie przez Polskę nawet drobnych efektów we wspólnym działaniu. ...czy choćby o reklamówkę z 600 tys. euro. Według zeznań Marcina W. pieniądze miały zostać przekazane synowi byłego premiera w zamian za pomoc w zdobyciu kontraktu na dostawy rosyjskiego węgla do jednej ze spółek Skarbu Państwa. Z pewnością padłyby też pytania o programy prospołeczne, które Tusk jako premier krytykował, podniesienie przez niego wieku emerytalnego oraz podatków. Myślę, że Donald Tusk zdaje sobie sprawę, że jest za dużo trudnych pytań, na które musiałby odpowiadać, i zdaje sobie również sprawę, że są kłamstwa, które są łatwe do zweryfikowania, czyli porównanie tego, co mówi dzisiaj, z tym, co mówił, jak rządził. Po powrocie do polskiej polityki Donald Tusk zapewniał, że będzie do dyspozycji dziennikarzy. Każdy z państwa będzie mógł zadać oczywiście pytanie i to jest standard, któremu będę także wierny w przyszłości Dyspozycyjny jest jednak tylko dla wybranych dziennikarzy. - Wypowie się pan potem dla TVP? - Nie, nie, nie. Nieobecność Donalda Tuska w telewizyjnej debacie tak tłumaczył rzecznik Platformy Jan Grabiec. Jak wygląda prawdziwa telewizja i prawdziwi dziennikarze według Platformy? Prawdopodobnie tak jak przed 2015 rokiem. ŚPIEW: Sto lat, sto lat! W 2014 roku audycja "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP2 zaczęła się od takich peanów na cześć Donalda Tuska. Rok wcześniej 9 maja główne wydanie Wiadomości rozpoczęła relacja z defilady wojsk Putina z okazji Dnia Zwycięstwa. Armia w całej okazałości - tak Rosja świętuje 68. rocznicę zakończenia wojny. A tak wyglądały kulisy wywiadu z żoną ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Tu bym chciała, żeby pani minister ocenzurowała. Dobrze, już cenzurujemy. Donald Tusk ma ogromny problem z uczestnictwem w debacie, kiedy ona nie jest całkowicie na jego warunkach, kiedy nie jest życzliwa mu telewizja, życzliwy prowadzący. To jest typ człowieka, który ma na ustach wolność, a cenzurę w myśli. Drzwi Telewizji Polskiej są dla Donalda Tuska otwarte, a zaproszenie nadal aktualne. Brazylia wybrała nowego starego prezydenta. Po prawie 4 latach rządów Jaira Bolsonaro do pałacu prezydenckiego wprowadzi się Luiz Inacio Lula da Silva. Lewicowy kandydat w przeszłości sprawował już najwyższy urząd w państwie. Wrócił do łask Brazylijczyków, choć ma na koncie wiele afer korupcyjnych. Radość zwycięzców miesza się tu z goryczą przegranych. Polityczne poparcie w II turze wyborów prezydenckich w Brazylii rozłożyło się niemal pół na pół. Kandydat Luiz Inacio Lula da Silva zdobył 50,9% głosów. Natomiast kandydat Jair Bolsonaro zdobył 49,1% głosów. Niewielka przewaga da Silvy sprawia, że zwolennicy Bolsonaro nie wierzą w uczciwość wyborów. To jest wyborcze oszustwo. Jeśli będzie trzeba, to poprosimy o interwencję wojska, żeby wyjaśnić tę sytuację. Ale komunizm nie wróci do Brazylii. Da Silva był już prezydentem tego kraju. Najwyższy urząd sprawował przez dwie kadencje - w latach 2003-2011. Nie zniesiemy tu rządów lewicowej Partii Pracujących. Ja wypełniłem swój obowiązek, Zagłosowałem zgodnie z sumieniem, bo moja Brazylia nie może być kierowana przez bandytę. Te słowa odnoszą się do kryminalnej przeszłości da Silvy, który po zakończeniu poprzedniej prezydentury wielokrotnie stawał przed sądem oskarżany o korupcję i pranie brudnych pieniędzy. W roku 2017 trafił do więzienia, gdzie odsiedział część wyroku za korupcję. Rok temu wyrok unieważniono. To pozwoliło mu wystartować w wyborach i wygrać, co cieszy lewicowych polityków także w Polsce. Ale nie dla tych, którzy potępiają rosyjską agresję na Ukrainie. Pół roku temu w wywiadzie dla tygodnika "Time" da Silva stwierdził, że Wołodymyr Zełenski jest współodpowiedzialny za tę wojnę. W przeszłości da Silva był przyjacielem wszystkich regionalnych lewicowych dyktatorów: rządzącego Kubą Fidela Castra i socjalistycznego prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza. Tragedia w Indiach. W mieście Morbi w stanie Gudżarat zawalił się most wiszący dla pieszych nad rzeką. Zginęły co najmniej 134 osoby. Według różnych szacunków w momencie katastrofy na kładce znajdowało się od 400 do nawet 500 osób. Większość z nich wpadła do rzeki. Kładkę wybudowano pod koniec XIX wieku. Ma 230 metrów długości i w ubiegłym tygodniu została ponownie otwarta po półrocznym remoncie. Premier Indii zapowiedział śledztwo mające wyjaśnić przyczyny katastrofy. Teatr Telewizji pokaże dziś opowieść o drodze Karola Wojtyły do kapłaństwa. O 21.00 w Jedynce spektakl "Powołanie" w reżyserii Pawła Woldana. Teatr Telewizji. Poznajcie Lolka Wojtyłę. Wnet poruszy ziemię.