--- title: '1788' author: 'DX' pub_date: '2011-05-07 14:05:33.684435+00:00' youtube_id: 'uJUK3-tECrI' capo_fret: 3 text_authors: - 'jacek-kaczmarski' composers: - 'jacek-kaczmarski' performers: - 'jacek-kaczmarski' score1: scores/1788.png score1_full: https://storage.googleapis.com/piosenka-media/media/scores/1788.png score1_thumb: https://storage.googleapis.com/piosenka-media/media/scores/1788.png.180x0_q85_upscale.jpg --- #zwrotka Ta pierwsza morska podróż do Australii! [D G] Łotry przy burtach, prostytutki w kojach – [D A] Wszyscy się bali, łkali i rzygali [D G] W drodze do raju. Przewrotności Twoja, [D A] Panie, coś w jeszcze nam nieznanych planach [h e] Miał czarne diabły strzegące wybrzeży [h fis] Edenu, który przeznaczyłeś dla nas, [G A D] A w który nikt, prawdę mówiąc, nie wierzył! [G A h (G D A)] @zwrotka Czym żeśmy, marni, zasłużyli na to? Ten, co zawisnąć miał za kradzież płaszcza – Płakał nad swoją niechybną zatratą; Nie widział Ciebie w robaczywych masztach Statku, co tylko był więzieniem nowym; Tej, co kupczyła ciałami swych dziatek – Ani przez mgnienie nie przyszło do głowy, Że to nadziei – nie rozpaczy statek. @zwrotka Niejeden żołnierz z ponurej eskorty (Bo czym się los ich od naszego różnił?) Wiedział, że nigdy już nie ujrzy portu, Gdzie go podejmą karczmarze usłużni I płatne dziewki; że zabraknie rumu, Zanim do celu przygnasz okręt szparki. Z marynarzami pili więc na umór I – wbrew zakazom – grali o więźniarki. @zwrotka Prawda, nie wszyscy próby Twe przetrwali, Ale też ciężkoś nas doświadczał, Panie: Nie oszczędzałeś nam wysokiej fali, Za którą mnogim przyszło w oceanie Zakończyć żywot; innym dziąsła zgniły, Wypadły zęby, rozgorzały wrzody… Więc znaczą nasz zielony szlak mogiły Szkorbutu, szału, francuskiej choroby. @zwrotka Nikt nie odnajdzie w ruchomych otchłaniach Ciał nieszczęśników – oprócz Ciebie, Boże. Ich żywot grzeszny epitafiów wzbrania, Lecz – ukarani. Więc wystarczy może, Żeś się posłużył straszliwym przykładem: Oni naprawdę dotarli do piekieł, A umierając, nie wierzył z nich żaden, Że w swym cierpieniu umiera – człowiekiem. @zwrotka Ląd nam się wydał niegościnny, dziki; Łotr bez honoru, kobieta sprzedajna Z dnia na dzień – jak się stać ma osadnikiem Nieznanych światów? Bo rozpoznać Raj nam Nie było łatwo; znaleźć w sobie siłę Wbrew przeciwnościom, bez słowa zachęty, By mimo wszystko żyć – nim nam odkryłeś Kraj szczodry w zboże, złoto i diamenty. Łajdacki pomiot, łotrowskie nasienie – [h e] Czerpiąc ze spichrza Twoich dóbr wszelakich – [h fis] Choć tyle wiemy własnym doświadczeniem: [G A D] W nas jest Raj, Piekło – i do obu – szlaki. [h G D A] W nas jest Raj, Piekło – i do obu – szlaki. [h G D A] W nas jest Raj, Piekło – i do obu – szlaki. [h G D A] W nas jest Raj, Piekło – i do obu – szlaki. [h G D A h (G D A)]